Flashowane Voodoo 3 w Macu

Power Mac i Voodoo 3 2000

Karta graficzna zintegrowana z płytą główną w PowerMakach 7500, 8500, 9500 i pochodnych miała na pewno wiele zalet w końcu lat 90-tych, kiedy komputery te produkowano, lecz obecnie widać wyraźnie jej dwie podstawowe wady. Po pierwsze, nie posiada akceleracji 3D, przez co gry takie jak Unreal, Quake czy Star Wars Racer albo w ogóle nie działają, albo wyświetlają obraz o jakości wyciskającej łzy z oczu. Po drugie, akceleracja 2D jest tak wolna, że przewijanie jakiegokolwiek dokumentu w milionach kolorów budzi u użytkownika głęboką frustrację, a frustracja przecież znacząco skraca życie.

Pierwszy problem rozwiązać można, instalując akcelerator Voodoo II, co też zostało szczegółowo opisane na tej stronie, lecz w innym miejscu. Rozwiązaniem drugiego problemu byłaby instalacja lepszej karty graficznej w slocie PCI, lecz ceny takowych, współpracujących z Makiem, są o wiele wyższe niż pecetowych odpowiedników – dodatkowo, karty te są dosyć trudne do zdobycia. Dlatego też jedynym ekonomicznie uzasadnionym wyjściem z sytuacji jest użycie karty przeznaczonej dla peceta, po uprzedniej zmianie jej firmware’u (tzw. przeflashowaniu karty). Do tego celu najłatwiej użyć karty Voodoo 3.

Dlaczego warto?

Wyższość Voodoo 3 nad wbudowaną kartą graficzną w PM 8500 jest niezaprzeczalna. Przede wszystkim zyskujemy dobrą akcelerację 3D, wystarczającą do takich gier jak Unreal, Unreal Tournament, Quake II, Quake III, Star Wars Racer, Tomb Rider II, III, IV… Poza tym następuje ponad dwukrotny wzrost prędkości grafiki 2D. Teksty w Łatwym Edytorze, strony w przeglądarce, grafiki w Photoshopie – wszystko to przewija się płynnie nawet przy użyciu milionów kolorów. Prędkość grafiki 2D, zdaniem Norton System Info można porównać na załączonej ilustracji. Poza tym po podłączeniu karty możemy używać dwóch monitorów: jednego podłączonego do karty zintegrowanej z płytą, a drugiego – do Voodoo 3.

Czy to ma jakieś wady?

Owszem. Co najmniej cztery. Po pierwsze, nie będzie można korzystać z programu Apple Video Player do wyświetlania na ekranie obrazu ze złącza video in – potrafi on współpracować tylko z wbudowaną kartą graficzną. Po drugie natomiast, Voodoo 3 nie oferuje akceleracji QuickTime, więc odtwarzanie filmów nie będzie wcale szybsze (a rzekłbym nawet, że jest nieznacznie wolniejsze). I po trzecie, jeśli myślisz, że dzięki owej karcie OS X zainstalowany za pomocą XPostFacto zacznie w magiczny sposób znacząco szybciej działać, to się rozczarujesz. Po czwarte wreszcie, zdarzają się drobne problemy z niektórymi grami: z tego co słyszałem, Warcraft III z tą kartą w ogóle nie chce działać, Unreal natomiast (co już miałem okazję zobaczyć na własne oczy) umożliwia wejście do „Advanced Options” tylko po uprzednim wyłączeniu trybu pełnoekranowego.

 

Instalacja i flashowanie karty

Przede wszystkim zgromadzić należy niezbędne elementy:

  • pecetową wersję karty Voodoo 3 2000, lub Voodoo 3 3000, oczywiście ze złączem PCI (koszt około 50 zł (2004), jeśli ktoś chce znacząco więcej – bredzi). Rzuć okiem na część Problemy, Grzesiek chyba podszedł do ceny zbyt optymistycznie ;)
  • makowe sterowniki 3dfx, oraz program do flashowania ROMu karty – dostępne w jednym archiwum na stronie 3dfx, lub od razu do zassania tutaj.

Akcję rozpocząć warto od skopiowania odpowiednich plików w odpowiednie miejsca. Zgodnie z tym, co podpowiada intuicja wsparta elementarną znajomością języka angielskiego, zawartość teczki „–>into Extensions Folder” znaleźć powinna się w teczce Extensions, natomiast „–>into Preferences Folder” – w Preferences. Dla dotychczasowych użytkowników akceleratora Voodoo II ważna uwaga: sterowniki dla tegoż należy usunąć. Pomimo podobnych nazw, pliki przeznaczone dla karty Voodoo II nie będą działać z Voodoo 3 i odwrotnie.
Przy okazji warto usunąć Extension „Built-in Graphic Accelerator”. Dodatek ten staje się zbędny, a rolę jego przejmuje „3dfx Graphic Accelerator”. Szczerze mówiąc, na moim PM 8500 ów „Built-in Graphic Accelerator” nawet z wbudowaną kartą graficzną, wbrew swej nazwie, wszelkie operacje (nie tylko graficzne) zawsze ZWALNIAŁ, no ale… ;-)

Po instalacji sterowników wyłączamy komputer, zdejmujemy obudowę i umieszczamy kartę Voodoo 3 w dowolnym slocie PCI. Na razie nie podłączamy jeszcze do niej monitora – bowiem dopóki karta zawiera firmware dla peceta, nie wyświetli z Makiem żadnego obrazu. Niezbędne jest dokonanie zmiany firmware’u – w tym celu włączamy Maka i uruchamiamy program FlashROMVoodoo3. Program ten zada nam serię trudnych pytań, na które należy udzielić rozsądnych odpowiedzi. Widzimy tu wyraźne odniesienia do greckiej mitologii, a mianowicie do opowieści o zagadkach zadawanych przez sfinksa, a także do sceny z „Hobbita” J. R. R. Tolkiena, w której Bilbo Baggins staje się szczęśliwym (do czasu) posiadaczem Pierścienia. W naszym przypadku, prawidłowe udzielenie odpowiedzi nagrodzone zostanie działającą z Makiem wersją karty Voodoo 3. I tak:

Pierwsze pytanie dotyczy slotu, w którym znajduje się przeznaczona do przeflashowania karta. Program informuje, ile kart Voodoo 3 zostało odnalezionych w slotach PCI („The following candidate boards were found in your system”) i sugeruje prawidłową odpowiedź („Board #1 in slot A1”). Tak więc na pytanie „Please enter the number of the board you wish to upgrade, or 0 to exit” odpowiadamy wpisując 1 i wciskając klawisz Enter.

Następnie program poinformuje nas, że na karcie znajduje się firmware dla peceta i spyta, czy jesteśmy pewni swej słusznej decyzji o zamianie tegoż na wersję makową. Potwierdzamy, wciskając klawisz Y i Enter.

W tym momencie zmuszeni jesteśmy podać nazwę pliku zawierającego nowy, makowy firmware dla karty. W przypadku Voodoo 3 2000 jest to „V3-143-5-29-2000.rom”, natomiast posiadacze Voodoo 3 3000 wpisać powinni „V3-166-5-29-2000.rom”. Po wciśnięciu Enter program ostrzeże nas, że ten plik zawiera firmware dla Macintosha, i użycie go sprawi, że karta ta nie będzie działać z pecetem. Po wyświetleniu tego ostrzeżenia program po raz ostatni spyta nas, czy na pewno chcemy kontynuować („Are you SURE you want to use this image file?”). Chcemy.

Po wciśnięciu Y i zaakceptowaniu wyboru klawiszem Enter, FlashROMVoodoo3 zapisze stary, pecetowy firmware karty pod nazwą „PC-SAVE.ROM”, poinformuje o tym fakcie („Old ROM saved as PC-SAVE.ROM”) po czym rozpocznie usuwanie starego firmware’u z karty („Erasing EPROM…completed”), transfer nowego („Beginning ROM transfer…transfer complete… completed.”) i, jeśli wszystko pójdzie dobrze, radośnie zakomunikuje: „EPROM successfully programmed. *** Shut down, power off and reboot for changes to take effect”.
Plik PC-SAVE.ROM warto skopiować w jakieś bezpieczne miejsce, na wypadek gdybyśmy kiedykolwiek chcieli z powrotem użyć karty z pecetem (Należy również w takim przypadku zmienić jego nazwę, bowiem nazwy PC-SAVE.ROM i MAC-SAVE.ROM są przez program zarezerwowane dla kopii bezpieczeństwa firmware’u i nie można z nich skorzystać bezpośrednio).

Po wykonaniu powyższego należy wyłączyć komputer i podłączyć monitor do wyjścia w karcie Voodoo. Jeżeli do tej pory używaliśmy karty graficznej zintegrowanej z płytą główną, należy zadbać, aby odłączyć od złącza także przejściówkę Mac-VGA. Pozostawienie jej tam sprawi, że system widzieć będzie dwa monitory, nawet jeśli podłączony będzie tylko jeden, przy czym menu Findera wyświetlane będzie niestety na tym nieistniejącym, co znacząco utrudni obsługę systemu…

Jeśli po restarcie na ekranie pojawia się obraz, to znaczy że operacja zmiany firmware’u przebiegła prawidłowo ;-) Właściwe działanie rozszerzenia 3dfx Graphics Accelerator dostrzegalne stanie się po pierwszym przewinięciu zawartości dowolnego okienka, natomiast pozostałych rozszerzeń (3dfx GlideLib2.x, 3dfx GlideLib3.x, 3dfx Hardware Resource Mgr, 3dfx OpenGL Renderer i 3Dfx Rave) – po uruchomieniu dowolnej gry korzystającej z akceleracji 3D. Podobnie jak w przypadku Voodoo II, należy w miarę możliwości w preferencjach gry wybrać opcję „3dfx” lub „Glide”. Oczywiście, jeżeli tylko jest okazja, warto kupić dedykowaną kartę Voodoo dla Macintosha, bez uciekania się do powyższych czynności związanych z uruchomieniem „flaszki”.

Voodoo 3 i OS X

OS X działa bez problemów z przeflashowanym Voodoo III. Niestety, bez wykorzystania jakiejkolwiek sprzętowej akceleracji – dlatego też szybkość grafiki, czy to będzie przewijanie dokumentów, otwieranie menu czy przesuwanie okien, będzie znacznie poniżej akceptowalnego minimum. W przypadku Pantery niezbędne jest uaktywnienie (w XPostFacto) opcji „Use old NDRVs”. Bez tego na ekranie podłączonym do Voodoo zobaczymy gustowną czerń zamiast obrazu. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że podczas instalacji Pantery (ze wspomnianą opcją włączoną) obraz może wyświetlany być w… 16 kolorach. Sytuacja wróci do normy po pierwszym uruchomieniu zainstalowanego już systemu. Choć na pierwszy rzut oka trudno się zorientować, co jest czym w szesnastokolorowej wersji OS X, to przeprowadzenie instalacji, sprowadzające się do kliknięcia parę razy w OK, nawet w takich warunkach nie jest specjalnie trudne.

Z uwagi na brak akceleracji użycie Voodoo III z OS X w zasadzie ma sens tylko jako dodatkowej karty do drugiego monitora, choć i tak przykro jest myśleć, że wszystkie przyjemne możliwości karty, jak świetna akceleracja 2D i 3D, po prostu się marnują… Voodoo III to karta dla OS 9. Dla OS X (i starszych Maków) najlepszym wyborem jest najprawdopodobniej przeflashowany Radeon 7000 na PCI.

 

Uzupełnienie

Jeszcze kilka słów ode mnie (t), celem uzupełnienia powyższych informacji. Po pierwsze, zdobycie karty Voodoo 3 na PCI wymaga całkiem sporo zachodu. O dziwo, łatwiej już jest dostać GeForce na PCI, niż powyższą kartę, a i cena jest blisko dwukrotnie wyższa niż ta podana przez Grześka. Widziałem Voodoo 3 PCI nawet za 130 zł, ale przyjmijmy, że można ją dostać w cenie ok. 100 zl. Ta sama karta ze złączem AGP kosztuje ok. 60 zł. Po flaszowaniu, które przebiega dokładnie tak, jak w tekscie powyżej, czekają na nas dwa sprawy. Najpierw należy od nowa skalibrować monitor (dużo powiedziane, ale tak to się w systemie nazywa). Karta od kopa wyświetla obraz dużo ciemniejszy (jak to na PC) i należy zmienić Gammę. W tym celu wchodzimy do CP Monitors, tak klikamy „Calibrate”; i dalej postępujemy zgodnie ze wskazówkami na ekranie. Gotowy profil należy zapisać i ustawić jako aktualnie obowiązujący. Następnie spotkamy się z problemem rozdzielczości – nie wszystkie, do które były dostępne w poprzedniej, normalnej, konfiguracji są widoczne. Pośrednie rozdzielczości można uzyskać za pomocą programów SuperRes (free) oraz SwitchRes (shareware dla OS 9 i X). Tylko ten drugi jest w stanie zapamiętać i zaczytać właściwą rozdzielczość przy ponownym uruchomieniu komputera a także po wyjściu z „fullscreen” (opis jest na naszych stronach). Można również ustawić wyższą częstotliwość odświeżania niż proponuje nam to system (Mac OS zakochał się w 75 Hz ;). Karta niestety nie jest już widoczna przez VPC 3 i nie można z korzystać z jej dobrodziejstw, jak w przypadku Voodoo 2. Na koniec dodam, że różnica szybkości przy przewijaniu zawartości okien (np. w IE) jest porażająca, oczywiście na korzyść Voodoo 3 (na szybkość przewijania zawartości okien Findera mają także wpływ wielkość „Disk Cache” i szybkość napędu).

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInShare on Tumblr
Kategoria: Mac OS 9, PYM Classic, Testy sprzętu oraz tagi: , , , , , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *