Winietka ostatniej wersji Explorera dla Mac OS 9 - aquowa ;) |
Explorer 5 wygląda dużo lepiej od wcześniejszej wersji - 4.5 |
Netscape 7 - według mnie najrozsądniejsza w tej chwili przeglądarka
dla Classica. |
Wszystkie wersje Netscape mają wbudowanego dobrego klienta e-mail/grup
dyskusyjnych oraz prosty Composer |
Netscape 4 - całkiem żwawa i stabilna przeglądarka. Niestety dziś
trąci myszką |
iCab - prosty, ale czytelny wygląd i szybkość. Wciąż w wersji beta |
Opera ma spore możliwości. Interfejs nieco zagmatwany, ale szybkość
przyzwoita |
Oprócz problemów z poprawnym wyświetlaniem polskich znaków, w Operze
czekają na nas także takie niespodzianki |
|
|
|
P o r ó w
n a n i e.. p r z e g l ą d a r e
k..
d l a...M
a c.. O S..
9
|
Porównanie przeglądarek dla Mac
OS 9
Tekst: Tomasz Mazur
System: Mac OS 9
Software: z sieci
Jak jest?
Gdy chodzi o przeglądarki internetowe,
użytkownik Mac OS 9 może czuć się trochę pokrzywdzony. Pod ten system,
tak naprawdę, nigdy nie było sensownej przeglądarki, która spełniałaby
wszystkie kryteria stawiane tego typu programom. Użytkownicy OS
X mogą cieszyć się Safari, jednym z najlepszych browserów w ogóle
- nie tylko dla komputerów z jabłuszkiem - użytkownikom Classica
pozostaje korzystanie z kilku podstarzałych wersji znanych programów.
Oto bardzo subiektywne porównanie ostatnich wersji przeglądarek
internetowych dostępnych w wersji dla Mac OS 9. Wszystkie opisane
tutaj przeglądarki można ściągnąć z MacUpdate (www.macupdate.com)
Internet Explorer 5
Mimo, że jest to produkt znienawidzonego przez Macuserów Microsoftu
(IE jest w dużym stopniu kompatybilny z windowsowym odpowiednikiem)
przeglądarka ta jest bardzo popularna, gdyż od czasu systemu 9 była
dołączana do systemu (w miejsce Netscape Navigatora 4).
Interfejs: to zadziwiające, ale szata graficzna Explorera
5 jest, zwłaszcza jak na Microsoft, rewelacyjna. Czysto i czytelnie,
jest możliwość zmiany koloru przeglądarki (uwzględniono tutaj kolory
iMaców CRT) i modyfikacji paska z narzędziami (ikony w prosty sposób
wrzuca się nań poprzez przeciąganie z dostępnej biblioteki).
Szybkość: well... Z tym różnie bywa. O ile Explorer przewija/pokazuje
grafikę strony w miarę żwawo, w porównianiu np. z Netscape 7, to
potrafi podczas ładowania strony zatrzymać wszystkie inne uruchomione
procesy w tle, łącznie z tym, że pozostaje tylko zastosowanie "Force
Quit" dla wyjścia z programu. To jego najgorsza wada.
Stabilność: co tu kryć - Explorer 5 jest wieszalski, i to
na tyle paskudnie, że trzeba się uciekać do magicznych trzech klawiszy
resetujących komputer. Lepiej przydzielić mu dużo pamięci i nie
grzebać specjalnie w innych aplikacjach uruchomionych w tle na słabszym
sprzęcie.
Kompatybilność: pod tym względem Explorer wypada na 4+, gdyż
jest w stanie wyświetlić większość stron wygenerowanych pod Explorera
z Win w miarę poprawnie. Oczywiście można zapomnieć o uruchamianiu
wszelkich stron korzystających z Javy zaimplementowanej w Windows
(niektóre strony banków internetowych, czaty na onecie), ale na
tle konkurencji i tak wypada bardzo przyzwoicie.
Pozostałe: Explorer 5 nieźle zapisuje strony internetowe
na dysk - można wybrać, czy chce się zapisać całe archiwum, czy
też same pliki HTML, jak również "głębokość ściągania"
- liczbę podfolderów. Jednakże archiwum to ma dosyć specyficzną
konstrukcję i wydobycie z niego poszczególnych plików wymaga użycia
specjalnego konwertera. Explorer wyświetla pasek postępu ściągania
na ikonie pliku. Podobną funcję ma tylko iCab. Rewelacyjny jest
także skrót klawiaturowy Jabłko +/-, który umożliwia zwiększenie/zmniejszenie
czcionki na ekranie, Co ciekawe, działa również ze stronami, które
definiują wielkość czcionki za pomocą stylów css. Ten skrót nie
działa w wersji Windows! ;) Przeglądarka obsługuje większość popularnych
plug-inów (flash, shockwave, QT). Ciekawie rozwiązane zakładki (z
boku strony) zawierające historię odwiedzanych stron, skróty do
ulubionych, itp. są przyjemne i proste w użyciu. Internet Explorer
nie będzie już rozwijany, zarówno w wersji Classic jak i OS X, wymiotło
go Safari. Ostatnia wersja dla Mac OS 9 to 5.1.7 (łatwo ją rozpoznać
po innej winietce programu).
Strona producenta: www.microsoft.com/mac
lub: http://www.microsoft.com/mac/products/internetexplorer/internetexplorer.aspx
?pid=internetexplorer
Internet Explorer 4.5
Wiekszość uwag na temat IE 5 pokrywa się ze starszą wersją, są jednak
pewne różnice.
Interfejs: z tych obrzydliwych, bez możliwości modyfikacji.
Ale na pasku znajdują się ikony tekstu "larger - smaller",
których nie znajdziemy w nowszej wersji.
Szybkość: IE 4.5 zostawia młodszego brata daleko w tyle.
Zaraz po iCabie, jest jedną z najszybszych przeglądarek dla Mac
OS 9.
Stabilność: jest lepiej niż w IE 5, pewnie dlatego, że program
ma mniejsze wymagania sprzętowe i jak wszystko co starsze, działa
szybciej na nowszym sprzęcie. Problemy z zatrzymywaniem pracy komputera
występują rzadziej niż w przypadku wersji 5.
Kompatybilność: tutaj IE 4.5 wypada kiepsko. Ze wszystkich
przeglądarek na Mac OS 9, ma najwięcej inwencji, jeżeli chodzi o
interpretowanie HTML'a, czasami wręcz zaskakuje pomysłowością w
przesuwaniu tabelek czy rozmieszczeniu plików graficznych na stronie.
Ogólnie, pod tym względem, sprawia wrażenie wersji "beta"
. Nie ma możliwości zdefiniowania rodzielczości czcionek jak na
PC (96 dpi) w związku z tym wyświetlają się upierdliwym do przeczytania
petitem.
Pozostałe: jak w przypadku IE 5. Uwaga! Zmiana ustawień dla
IE 4 powoduje zmianę tychże w IE 5! Obydwa programy korzystają z
tych samych plików "cache" i historii odwiedzin.
Strona producenta: www.microsoft.com/mac
Netscape Navigator 4.7
Ostatnia wersja klasycznej "Netszkapy" dla Mac OS 9, praktycznie
nie różni się w interperpretowaniu stron od swojego PC-towego odpowiednika
(to rzadkie wśród przeglądarek dla Mac OS), ale powiela wszystkie
jego niedoskonałości.
Interfejs: bardzo przyzwoity i dosyć prosty w obsłudze. Jak
na dzisiejsze czasy nieco trąci myszką, ale nie zestarzał się na
tyle, aby zniechęcał do używania aplikacji.
Szybkość: jest nieźle, Netscape 4 plasuje się pod tym względem
w "górnej części stanów średnich" :) Widać, że to aplikacja
od napisana specjalnie dla Mac OS 9.
Stabilność: bardzo dobra. Zmusić do wywalenia Netscape 4
jest ciężko, ale od czego nasi pomysłowi webmasterzy i ich ulubiona
Win-aplikacja FrontPage :)
Kompatybilność: to największa bolączka tej wersji Netscape.
Zarówno w wersji Mac jak i Win, przeglądarka nie potrafi, na przykład,
wyświetlić "podświetlanych" linków, podobnie rzecz się
ma z podreśleniami. Wiązało się to swego czasu z wrogim nastawieniem
twórców Netscape do Microsoftu, który w IE promował swoje standardy,
a te z biegiem czasu okazały się zabójcze dla Nestcape. Podobnie
jak w przypadku IE 4.5, przeglądarka wyświetla czcionki tylko w
rozdzielczości 72 dpi. Wydaje się jednak, że w tej konkurencji wypada
lepiej od IE 4.5.
Pozostałe: Netscape zawiera w pakiecie bardzo przyzwoitego
klienta poczty e-mail a także jeden z najlepszych dla Mac OS 9 czytników
list dyskusyjnych. Jednakże programy te mają okropną, jak na dzisiejsze
czasy, wadę - aby odebrać/wysłać pocztę z innego konta trzeba restartować
program i wybrać inny profil użytkownika. Takie rozwiązanie skutecznie
zniechęca do korzystania z dodatkowych możliwości programu. Netscape
4 obsługuje większość plug-inów (flash, QT) dla przeglądarek, jednak
może być niekompatybilna z ich najnowszymi wersjami. Swego czasu
dostępna była również dobrze spolszczona wersja Netscape 4.7 pod
nazwą Sylaba Komunikator (to chyba jedyna przeglądarka internetowa
po polsku dla Maca z OS 9). Wszystkie wersje Netscape mają wbudowany
prosty program do projektowania stron internetowych, tzw. Composer.
Strona producenta: www.netscape.com
Netscape Navigator 7 (i klony, np. Mozilla)
Twórcy Netscape poczuli wreszcie wyraźnie oddech konkurencji na
karku - w efekcie otrzymaliśmy prawie "normalną" przeglądarkę
dla Mac OS 9, pozbawioną wielu wad "wieku dziecięcego",
które występowały w Netscape 6.
Interfejs: Modern Theme, który jest domyślnym motywem dla
Netscape 7, wykazuje pewne podobieństwa do IE 5 dla Macintosha.
Zwolennicy wyglądu rodem z Nestcape 4 mogą wybrać wersję Classic,
ale mimo skromniejszego wyglądu tejże, zmiana wcale nie przyśpiesza
działania programu. Repertuar skinów na stronie producenta jest
dosyć ubogi, ale należy docenić możliwość zmiany szaty graficznej.
Szybkość: niestety, na starszych Macach powolność nowej Netszkapy
jest wyraźnie zauważalna. I nie dotyczy szybkości renderowania/wyświetlania
strony, raczej szybkości działania samego programu (np. przewijanie
okna). Tym niemniej w porównaniu z wcześniejszą wersją 6, jest o
wiele, wiele lepiej (Netscape 6 i późniejsze napisane są w Javie).
Uruchamia się zdecydowanie najwolniej ze wszystkich opisywanych
tu przeglądarek.
Stabilność: czwórka z plusem. Jeżeli tylko przydzieli się
Nestcape 7 rozsądna ilość pamięci, wszystko będzie w porządku. Pod
tym względem bije na głowę IE 5.
Kompatybilność: zdecydowanie najlepsza ze wszystkich prezentowanych
tutaj przeglądarek. Wiekszość stron wyświetla się dokładnie tak
jak w Explorerze pod Windows (wygląda na to, że Nestcape 7 jest
bardziej kompatybilna z PC Explorerem niż IE 5 na Macintoshu ;)
Niestety, jak wszystkie przeglądarki, w tym Safari dla Mac OS X,
nie może sobie poradzić ze stronami korzystającymi z appletów microsoftowej
Javy. Ale to już nie jest wina twórców programu...
Pozostałe: klient poczty e-mail i grup niusowych ma wreszcie
możliwość obsługi kilku kont jednocześnie i jest, praktycznie, jedynym
konkurentem dla popularnego Outlooka, zwłaszcza, że o ile mnie pamięć
nie myli, wyświetla wątki w normalnej postaci. Dostępne są różne
klony Netscape w obecnej wersji, dla Mac OS 9 jest Mozilla, dla
OS X dostępna jest również Mozilla Firebird, dla PC jest ich jeszcze
więcej. Ponieważ nie zauważyłem porażających zmian na korzyść Mozilli,
nie poświęcam jej osobnego tekstu i wrzucam do jednego worka z oryginalną
Netscape. Netscape 7 obsługuje zakładki ("Tabs") i w odróżnieniu
od wersji 4, podczas ściągania używa "Download Managera"
(podobnie jak IE). Ostatnia wersja dostępna dla Mac OS 9 to 7.0
i nie sądzę, aby była rozwijana dla Classica. Użytkownicy OS X mogą
korzystać z nowych wersji.
Strona producenta: www.netscape.com
Opera 6
To przeglądarka bardzo ciekawa, można by rzec, nowatorska. Niegdyś
najszybsza przeglądarka na rynku.
Interfejs: ładny, ale wydaje się nieco zagmatwany. W darmowej
wersji nerwy psuje dosyć duży banner umieszczony na główym pasku
przeglądarki. Za to możliwości modyfikacji wyglądu browsera są ogromne
- praktycznie każdy element można przesunąć lub umieścić w innym
miejscu (np. progress bar u góry, a nie jak we wszystkich przyglądarkach
u dołu).
Szybkość: jak na "fastest browser on the earth"
jest trochę powoli. Powiedzmy, że Opera plasuje się gdzieś powyżej
Netscape 4. Ogólnie nieźle.
Stabilność: nie spotkałem się ze zwisami programu, miałem
za to problemy z dziwnym wyświetlaniem interfejsu (czasem w ogóle
nie było ikon :) Do końca nie jestem pewien, ale niech będzie czwórka
ze stabilności.
Kompatybilność: Opera wtrąca niestety swoje trzy grosze i
nie zawsze obraz strony jest zgodny z zamierzeniem autora. Nie jest
jednak tak makabrycznie, jak zdarza się to w przypadku IE 4.5 i
lepiej od Netscape 4. Za to polskie znaki... Poprzednia wersja w
ogóle nie obsługiwała Central European, a wersja 6 radzi sobie jakoś
nieudolnie. Pod tym względem wypada najgorzej z całej konkurencji,
praktycznie nie wyświetla ich poprawnie. To potworna wada.
Pozostałe: i tu przechodzimy do największych plusów Opery.
Jako jedyna, jest w stanie zeskalować stronę do zadanej wielkości
(od 20 do 500%) - to bardzo ciekawa funkcja, dodatkowo prosta i
szybka w użyciu. Dzięki wygodnymu przyciskowi, w łatwy sposób można
wyłączyć/włączyć ładowanie grafiki, dla posiadaczy wolnego łącza
to doskonałe rozwiązanie. Opera podaje również na bieżąco czas ładowania
i wielkość ładowanego pliku. Jako pierwsza, o ile się nie mylę,
obsługiwała także zakładki (w tym zestawieniu potrafią to jeszcze
Netscape 7 i iCab). Ostatnia wersja jest dostępna zarówno dla Mac
OS 9 i X.
Strona producenta: www.opera.com
iCab
Przeglądarka o dosyć ciekawym życiorysie (była najbardziej zaawansowanym
browserem dla Atari ST) i jedyna w tym towarzystwie, która nie ma
swojego odpowiednika pod Windows.
Interfejs: coż, jest prosty, ale jak dla mnie nieco siermiężny.
Na szczeście dostępne są różne ikony przycisków i animacje dla okienka
z napisem iCab. Pod względem czytelności jest w porządku.
Szybkość: według mnie to najszybsza przeglądarka dla Mac
OS 9. Owszem, ładowanie strony być może przebiega podobnie, lub
czasem dłużej niż w pozostałych przeglądarkach, za to sama obsługa
i np. przewijanie strony są bardzo szybkie. Pod względem szybkości
z iCabem może się mierzyć tylko IE 4.5.
Stabilność: jest w porządku, tym niemniej zdarzały mi się
zupełnie niespodziewane i niekontrolowane wyjścia z programu. Nie
powodowały jednak restartu, jak to ma miejsce np. w przypadku IE
5. Czwórka z minusem.
Kompatybilność: iCab, jak każdy oryginał, wyświetla strony
w specyficzny sposób. Ogólnie jednak da się przeżyć, choć niektóre
efekty na stronie mogą być zaskakujące. Jeżeli chodzi o polskie
znaki, to po zdefiniowaniu własnych krojów wyświetla je poprawnie
- tym niemniej trzeba zajrzeć do ustawień i nalepiej wybrać kroje
samodzielnie (CE).
Pozostałe: iCab obsługuje zakładki i ma rewelacyjny, zdecydowanie
najlepszy ze wszystkich jakie widziałem (również na PC), mechanizm
sciągania stron na dysk. Umożliwia on ustawienie kilku katalogów
do których będą ściągane pliki, "głębokości" ściągania,
rodzaju pobieranych plików, wstrzymania/rozpoczęcia ściągania. Rewelacja!
Archiwa z iCaba można rozpakowywać za pomocą systemowego Stuffit
Expandera. iCab, podobnie jak IE, wyświetla pasek postępu ściągania
na ikonie pliku. O ile wygląd programu jest dosyć słabo konfigurowalny,
o tyle opcje wewnątrz są bardzo rozbudowane. Możemy np. wybrać sposób
identyfikacji iCaba np. jako Netscape, czy wpisać własną nazwę.
Aktualnie jest to jedyna przeglądarka dla Mac OS 9, która bedzie
rozwijana, co jakiś czas należy pobrać najnowszą wersję ze strony
autora, choć stara powinna działać - niegdyś odmawiała posłuszeństwa.
iCab działa również pod Mac OS X, a opisywana tutaj wersja to 2.9.7.
Mimo, że wciąż pozostaje w wersji beta, rokuje duże nadzieje. Właściwie
to jedyna nadzieja użytkowników dziewiątki :)
Strona producenta: www.icab.de
Na koniec wypada jeszcze tylko jeszcze raz uronić łzę, że nie ma
i nie będzie Safari dla Mac OS 9 - ta przeglądarka jest po prostu
diabelnie szybka i genialnie prosta w obsłudze. Deklaruję się jako
zapiekły fan Safari :)
(tm)
|
|