Użytki nie od parady

Pomimo bezsprzecznej łatwości obsługi klasycznego systemu Macintosha, pomimo całej jego intuicyjności i wszechstronności, pomimo jego nieprzeliczonych zalet, istnieją ludzie, którzy dostrzegają w nim możliwości pewnych drobnych usprawnień. Część z nich jedynie mniej lub bardziej głośno narzeka na istniejący stan rzeczy, niektórzy jednak podchodzą do problemu w sposób twórczy, czego owocami są małe programy, wzbogacające Mac OS o nieobecne w nim wcześniej funkcje, lub ulepszające działanie tych już istniejących.

Problem z tego typu programami polega na tym, że rozsiane są one po całej sieci, a w serwisach rodzaju VersionTrackera giną pośród innych – na szczęście jednak istnieje PYM, służący zawsze cennymi wskazówkami, będący, nie bójmy się tego powiedzieć, niczym latarnia morska w nieprzeniknionej mgle, rozświetlająca zabłąkanym okrętom drogę do spokojnej przystani, lub też niczym kłębek owej nici, z miłością ofiarowany Tezeuszowi przez Ariadnę, który pomógł bohaterowi znaleźć drogę powrotną w straszliwym Labiryncie. (Grzesiek, chyba tu jednak trochę za bardzo pojechałeś ;) (t)

Poniżej znajdują się skrótowe opisy wielu takich właśnie małych, lecz użytecznych programów, należących, w przeważającej większości, do kategorii freeware lub shareware. Z przyczyn technicznych nie oferujemy możliwości pobrania ich bezpośrednio ze strony, lecz znając ich nazwy każdy bez trudu będzie mógł odnaleźć najnowsze wersje np. na MacUpdate (www.macupdate.com).

behierarhicBeHierarhic

Program, który zastępuje rozszerzenie „Apple Menu Items”, odpowiadające za wyświetlanie wielopoziomowych menu. Warto go zainstalować, bowiem ułatwia on dostęp m.in. do tablic kontrolnych, umieszczając stosowną opcję w wydzielonym miejscu zaraz na początku menu Jabłko (wraz z innymi teczkami znajdującymi się w tym menu), dzięki czemu nie trzeba za każdym razem szukać jej gdzieś w połowie listy. Przydatną funkcją okazuje się także możliwość otwarcia teczki zawierającej daną pozycję z menu Jabłko po wybraniu jej z wciśniętym np. klawiszem ctrl.

liteswitchLiteSwitch

System Windows ma pewną funkcję, która jest – nie bójmy się tego powiedzieć wprost – wygodniejsza od swego odpowiednika w Mac OS. Jaką? Chodzi o przełączanie między działającymi programami za pomocą klawiatury. Pod Windows wciśnięcie kombinacji Alt+Tab powoduje wyświetlenie znaczków wszystkich działających aktualnie programów, kolejne zaś wciśnięcia klawisza Tab pozwalają na przełączenie się do wybranego z nich. Na Maku… cóż, analogiczna funkcja (Jabłko + Tab) jest, delikatnie mówiąc, niewygodna w użyciu. Aby temu zaradzić, powstał program LiteSwitch. Po jego instalacji uzyskujemy lekką, łatwą i przyjemną możliwość przełączania programów, łudząco podobną do tej zastosowanej w systemie Windows.

smartscrollSmart Scroll

Niektóre starsze programy, z epoki Systemu 7, nie pozwalają na przewijanie zawartości okien w czasie rzeczywistym. Po przesunięciu suwaka należy puścić klawisz myszy, i dopiero wtedy zawartość okna zostaje uaktualniona. Co ciekawe, na tę skandaliczną przypadłość cierpią czasem również i programy nowsze – smutnym przykładem niech będzie systemowy SimpleText. Lekarstwem jest SmartScroll, umożliwiający nie tylko przewijanie zawartości wszystkich okien w czasie rzeczywistym, ale też dbający, aby (w miarę możliwości) wielkość suwaka odpowiadała wielkości pozostałego do przewinięcia obszaru, co także nie zawsze ma miejsce w starszych programach

desktopresetterDesktop Resetter

Zmiana rozdzielczości na Maku prawie zawsze powoduje przemieszczenie zgromadzonych na biurku znaczków. Jeśli są tylko dwa – dysk i kosz na śmieci, to pół biedy, ale co zrobić, gdy jest ich bardzo dużo, a po zmianie na chwilę rozdzielczości na 640×480, której często wymagają niektóre gry, powrót do 1024×768 zaowocował zgromadzeniem wszystkich znaczków w lewym górnym rogu ekranu? Przesuwać je ręcznie na poprzednie pozycje? Nie! Zastosować Desktop Resetter. Program ten umożliwia zapamiętanie rozkładu znaczków i otwartych okien Findera, dodanie go do specjalnej listy, oraz natychmiastowe przywrócenie dowolnego z zapamiętanych układów.

tomeviewerTome Viewer

Ten programik pozwala na podglądnięcie plików instalatora systemu Mac OS i ewentualne wydobycie z nich interensujących nas fragmentów. Dzięki niemu omyłkowe usunięcie jakiegoś cennego rozszerzenia systemowego nie musi oznaczać ponownej instalacji Mac OS – wystarczy „wyciągnąć” odpowiedni plik za pomocą TomeViewera.

Jigsaw Puzzle

Układanka, dołączana do Mac OS 7 i 8, której brak jest niestety w systemie 9 – a szkoda. Na prawdę warto ją sobie skopiować z wcześniejszej wersji Mac OS (tu pomocny okazać się może wspomniany wyżej TomeViewer). Zwłaszcza, że gdy domyślna mapa świata się znudzi, układać można dowolny inny obrazek – wystarczy skopiować go (Jabłko+C) i wkleić (Jabłko+V) do układanki. Warto dodać w tym miejscu, że o ile Saper, dołączany do Windows intelektualnie zawsze mnie przerastał (o pasjansie nawet nie wspominam…) to układanka z Mac OS trafia idealnie w me niewyszukane potrzeby ;-) (Grzesiu, w Sapera i Pasjansa zagrywają się panie, wiem, bo sprawdziłem ;) (t).

Monitor Video

Odpowiednik Apple Video Player z Systemu 7.5.5, służącego do wyświetlania obrazu z wbudowanego wejścia wideo w dysponujących takowym modelach PowerMaków. Mimo że jest to starszy program, zawiera kilka użytecznych funkcji, nieobecnych u swego nowszego następcy. Są to przede wszystkim znacznie bardziej rozbudowane opcje dostosowywania obrazu (możemy ustawiać osobno barwę i nasycenie), a także automatyczne włączanie prawidłowego źródła dźwięku (RCA-IN) przy starcie programu i przywracanie poprzednio wybranego po jego zakończeniu. Co ciekawe, nigdy nie udało mi się zmusić Apple Video Playera do tego samego, wydawałoby się, oczywistego zachowania. Program ten pozyskać można, pobierając ze strony SADu darmowy instalator Systemu 7.5.5 i zaglądając do teczki AV Additions.

rot13MacROT3

Bardzo często spotyka się, szczególnie w internecie, teksty zaszyfrowane za pomocą algorytmu Rot13, wnx an cemlxynq gra. Do kodowania i dekodowania tychże służy MacROT13. Obsługa jego jest wyjątkowo prosta – wystarczy zaznaczyć i skopiować (Jabłko+C) fragment tekstu, a w okienku MacROT13 pojawi się on w zakodowanej lub zdekodowanej formie.

Look Mom, No Hands!

Od dawien dawna makowa mysz posiada tylko jeden przycisk. Podyktowane jest to następującą ideą, skądinąd słuszną: jak przycisk jest tylko jeden, to użytkownik nigdy nie będzie miał problemu, czy w danej chwili wcisnąć ma lewy czy prawy. Niemniej jednak pojedynczy przycisk utrudnia korzystanie z niewątpliwego dobra, jakim jest menu kontekstowe, wymuszając na użytkowniku włączenie do akcji drugiej ręki: podczas gdy prawa operuje myszką, lewa musi co jakiś czas odrywać się od swoich niejednokrotnie ciekawszych zajęć (Grzesiu, mam wrażenie, że świntuszysz ;) (t), aby wcisnąć klawisz ctrl, dający dostęp do menu kontekstowego. Radą na ten stan rzeczy jest albo zakup dwuprzyciskowej myszy, albo instalacja programu o intrygującej nazwie Look Mom, No Hands!. Program ten daje wytchnienie lewej ręce, pozwalając na dostęp do menu kontekstowego Findera po wciśnięciu i przytrzymaniu chwilkę przycisku myszy.

poczytajmimamoPoczytaj mi, mamo!

Kolejny program z mamą w nazwie. Tym razem produkt polski, stanowiący nieocenioną pomoc przy oglądaniu filmów DivX na Maku. Filmy te, z reguły, wyposażone są w napisy, które w mniej lub bardziej żenujący sposób oddają tragiczne próby przetłumaczenia dialogów z oryginału na mowę ojczystą, dokonywane przez osobników ukrywających się pod tak wyszukanymi pseudonimami, jak Ghost czy nawet Devil.
Niestety, QuickTime Player, używany do odtwarzania owych filmów nie potrafi sam z siebie połączyć z nimi wspomnianych napisów. Poczytaj mi, mamo! dokonuje tej operacji za niego, niemniej jednak wymaga posiadania pełnej wersji („Pro”).

ResEdit

Program pozwalający na edycję zasobów (resource fork) innych plików. To dzięki niemu można przetłumaczyć iTunes z języka angielskiego na polski, czy wprowadzić jakieś poprawki do systemu. Można także (co znacznie bardziej prawdopodobne) uszkodzić każdy program i zniszczyć system, zapewniając sobie wiele, niekoniecznie przyjemnych wrażeń ;-) Do podobnych co ResEdit zadań przeznaczony jest Resorcerer, posiadający nieco większe możliwości, jednakże będący, w przeciwieństwie do darmowego ResEdita, programem komercyjnym. Cenę jego sprawdzałem kilka razy, bo nie mogłem w to uwierzyć – 256 USD, słownie: dwieście pięćdziesiąt sześć dolarów amerykańskich. Niektórzy ludzie mają specyficzne poczucie humoru.

SoundApp

Program do odtwarzania plików MOD, czyli muzyki stworzonej na trackerach na Atari ST lub Amidze. QuickTime, przy całej swej funkcjonalności, tego niestety nie potrafi.

simpletextproSimple Text Pro

Niby to samo co systemowy SimpleText (czyli Łatwy Edytor), ale potrafi otwierać dużo większe objętościowo pliki, co często jest ważne, oraz pozwala na zmianę kolorów tekstu.

NoFinderZoom

Wyłącza denerwującą niektórych animację migających prostokątów, pojawiającą się przed otwarciem każdego okna w Finderze. Mała rzecz, a cieszy.

Natural Order

Kolejne cenne rozszerzenie systemowe, naprawiające poważny błąd Findera. Otóż bez tegoż rozszerzenia Finder sortuje pliki wg nazw w ten sposób, że np. plik „ilona-54.jpg” znajdować się będzie PRZED plikiem „ilona-8.jpg”. Naprawdę. Po instalacji Natural Order wszystko wraca do normy.

Joilet Volume Access

Istotną wadą Mac OS 9 jest dosyć dziwna obsługa płytek CD wypalonych na pececie w formacie Joliet lub RockRidge. Nazwy plików są często skracane do ośmiu znaków, same znaczki plików zachodzą na siebie… Ratunkiem jest instalacja Joliet Volume Access, a formaty CD można włączać/wyłączać wprost z paska Control Strip.

usboverdriveUSB Overdrive

Program przydatny dla posiadaczy nie-apple’owskich myszy podłączanych do portu USB. Pozwala na obsługę wielu klawiszy i rolki w myszce poprzez przypisanie im różnych akcji, odmiennych dla każdego programu. Dzięki temu – przykładowo – w Finderze można używać rolki do przewijania zawartości okna w pionie, w Photoshopie natomiast do zmiany powiększenia grafiki.

Viewer

Część pakietu programów dostępnych z aparatami cyfrowymi Canona, które na pewno można również nabyć osobno. Sam Viewer przydaje się szczególnie do wyświetlania dużych grafik, większych niż rozmiary ekranu, bowiem nie pomniejsza ich, jak czyni to systemowy PictureViewer, lecz pokazuje w ich oryginalnym rozmiarze, pozwalając na przewijanie w poziomie i w pionie, przy czym czyni to znacznie szybciej, aniżeli SimpleText zastosowany w podobnym celu.

Image Viewer

Istnieje wiele przeglądarek zdjęć, jedna jest częścią pakietu Canona, inna dostępna jest na stronie PYM… Ale spośród wszystkich tego typu programów, jakie widziałem do tej pory, najbardziej wszechstronny okazał się wg mnie właśnie ImageViewer. Nie dość, że automatycznie tworzy on pomniejszony podgląd każdego ze zdjęć i zapamiętuje go, to także – czego brak mi w innych tego typu programach – reaguje prawidłowo na przeciągnięcie na swój znaczek teczki z obrazkami, rozpoczynając ich wyświetlanie. Umie także prezentować obrazki na pełnym ekranie. (W mojej części opisuję także Graphic Converter – wg mnie to on rządzi – tm).

marine Marine Aquarium

Znany z innych komputerów, funkcjonujący również jako wygaszacz ekranu, program wyświetlający na ekranie bardzo realistyczne wnętrze akwarium. Wirtualne rybki są o tyle bardziej funkcjonalne od ich realnych odpowiedników, że po pierwsze żrą jedynie pamięć RAM, po drugie nie trzeba czyścić ich wirtualnego akwarium, a po trzecie nigdy nie zdychają, nawet wirtualnie. Program ten, wraz z zabawkami typu Furby i grami w rodzaju Virtual Girl skłania do kilku refleksji nad kierunkiem rozwoju naszej cywilizacji. Refleksjom tym, oczywiście, najlepiej oddawać się śledząc harce matrixowych rybek w ich cyfrowej życiowej przestrzeni.

Drop Attribute

Użyteczny program pozwalający na zmianę typu i twórcy pliku, przy czym pozwala na dokonanie owych zmian „hurtem”, np. dla całej zawartości wybranej teczki. Podobnie jak ResEdit, użyty bez należytej wiedzy może stać się przyczyną głębokiego żalu, frustracji i myśli samobójczych.

File Buddy

Program, który umożliwia rozmaite operacje na plikach, włączając w to zmianę ich parametrów (podobnie jak wyżej wspomniany Drop Attribute), wyszukiwanie „niewidocznych” plików, zapisywanie rezultatów wyszukiwania i porównywanie tychże list, itp. Czasami okazuje się to bardzo przydatne :-)

gaugepro

GaugePro

Niezbędny program dla posiadaczy upgrade’ów procesora w starszych PowerMakach (7500, 8500, 9500 itp.) Pokazuje temperaturę i prędkość procesora, także prędkość cache i szyny, informuje, czy speculative access jest włączony i prawidłowo obsługiwany, czy nie itd. Umie także przeprowadzić prosty test pamięci RAM.

Disk Copy 6.4

To oczywiście znany program do tworzenia i montowania na biurku obrazów dysków, niemniej jednak wspomniana tu wersja 6.4 ma tę cenną właściwość, że umożliwia montowanie pod OS 9 niektórych plików DMG, przeznaczonych dla OS X. Nie działa niestety ze wszystkimi plikami DMG, ale część z nich daje się zamontować bez problemów. Freeware.

XPostFacto

Program, który umożliwia instalację OS X na Makach, które normalnie na to nie pozwalają. Działa z każdą wersją OS X, od 10.0 przez Jaguara do Pantery, przy czym o ile systemy 10.0 i 10.1 zadowalają się każdym procesorem PowerPC od 603 w górę, to Jaguar i Pantera wymagają już upgrade do co najmniej G3. Oczywiście prędkość działania tak zainstalowanego systemu na sprzęcie, który na ową instalację nie bez powodu nie pozwala, odbiega znacznie od jakichkolwiek standardów, będąc wystarczającą jedynie do samego zapoznania się z OS X. Freeware.

Startup Doubler, Turbo Boot

Programy, służące w założeniu do przyspieszenia ładowania rozszerzeń systemowych, a co za tym idzie przyspieszania startu systemu. Wydajność ich działania zależy od wielu czynników, między innymi prędkości samego dysku twardego, stopnia jego fragmentacji, rodzaju i ilości rozszerzeń systemowych… Startup Doubler dostępny jest jako shareware, TurboBoot natomiast jest programem komercyjnym.

SuperRes

Program przydatny dla posiadaczy niestandardowych kart graficznych (jak np. przeflashowane na Maka pecetowe Voodoo 3, patrz osobny tekst). Pozwala na szerszy aniżeli sugerowany przez system wybór możliwych rozdzielczości ekranu, także za pomocą modułu Paska kontroli. Przydać się również może użytkownikom standardowej, wbudowanej karty graficznej (np. w PowerMaku 8500) i monitora VGA; u mnie systemowy moduł do zmiany rozdzielczości zawsze uparcie twierdził, że najlepszą częstotliwością odświeżania w rozdzielczości 640×480 jest 60Hz, z czym moje oczy, pomimo prób, nie chciały się zgodzić – przynajmniej nie bez uronienia kilku łez nad tym absurdem. SuperRes, na szczęście, pozwala, a wręcz sugeruje wybór znacznie przyjemniejszej wartości 120Hz… Freeware.

 

Uzupełnienie (t)

SwitchRes

SwitchRes jest znakomitym programem zarządzającym rozdzielczościami pod Mac OS 9. Nie dość, że umożliwia włączenie rozdzielczości nieaktywnych w systemie (to potrafi również SuperRes), to ustawienia te potrafi zapisać i uaktywnić przy starcie systemu bądź w momencie przejścia z „pełnego ekranu” do okien Findera. Dostęp do opcji jest wzorowy – autor wetknął SwitchResa nie tylko do Control Panels, Control Stripa i menu kontekstowego (po kliknięciu z ctrl na desktopie) ale wpakował go także na gzyms, gdzie znajduje się obok klawiatur i zegara systemowego. Przy okazji możemy zapisać układ ikon na desktopie i w każdej chwili do niego powrócić. Program jest dostępny również dla Mac OS X. Jest płatny (shareware).

graphicconverterGraphic Converter

Grzesiek zachwala tutaj Image Viewera, ale dla mnie niekwestionowanym liderem w dziedzinie przeglądarek plików graficznych dla OS 9 jest Graphic Converter. Program działa zarówno pod Mac OS 9, jak i OS X, umożliwia łatwe i proste przeglądanie plików (po przeciągnięciu teczki zawierającej zdjęcia na ikonę programu), generuje podglądy plików, ma wbudowany przyjemny „slideshow”. Przy okazji możemy hurtem zmieniać nazwy plików czy dokonywać drobnych modyfikacji. Obsługuje bardzo dużo formatów graficznych (w tym, zdaje się, jest w stanie podjerzeć pliki w CMYKu) i pozwala, jak wskazuje nazwa, na przeprowadzenie konwersji to tychże. Shareware.

itextiText

Kolejny prosty edytor tekstowy, który może zastąpić Simple Text. Jego zalety to schludny i czytelny interfejs, szybkość, możliwość otwierania dużych plików tekstowych, łatwość zmiany formatowania (za pomocą ikon), wielkości, koloru i kroju czcionki czy interlinii. Wersja „Pro” ponoć umożliwia otwieranie i zapisywanie plików z Worda. Po prostu przyjemna aplikacja. Shareware.

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInShare on Tumblr
Kategoria: Mac OS 9, Odtwarzanie video, PYM Classic oraz tagi: , , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *