VPC 3 - Voodoo2 3D Accelerator jest poprawnie obsługiwany |
Warto instalować starszą wersję Offica - 97, zajmuje mniej miejsca
i szybciej chodzi |
Najważniejsza aplikacja śmiga :) |
|
|
|
V P C .
w . s t a r s z y m .
M a c u
|
VPC w starszym Macu
Tekst:
Tomasz Mazur
System: Mac OS 9
Software: Virtual PC 3 (także 4) +
Windows 95
Poniższy tekst opisuje moje doświadczenia z instalowaniem/użytkowaniem
Virtual PC na PowerMacu z kartą G3. Oczywiście nie ponoszę odpowiedzialności
za ewentualne szkody, które można sobie wyrządzić stosując się do
moich zaleceń.
Jak zainstalować Windows pod VPC
Coż, na początek warto zaopatrzyć się w polską wersję Windy, najlepiej
95 (o czym będzie mowa później) oraz dyskietkę instalacyjną/rozruchową
to tegoż systemu. Z jej dobrodziejstw skorzystają oczywiście głownie
użytkownicy starszych Maców z flopem - inni muszą ratować się "imidżami"
dyskietki, lub skorzystać z funkcji "bootowanie z CD"
(w preferencjach VPC) o ile na płycie będą odpowiednie pliki. Ci,
którzy mają pod ręką SoftWindows, mogą posłużyć się image dysku
pecetowego wygenerowanym przez ten program (piszę to na wszelki
wypadek). Taki dysk można bez problemów wskazać w VPC i będzie działał
jak normalny dysk za wyjątkiem funkcji montowania go na desktopie
(po dwukrotnym kliknięciu w ikonę). Za pomocą Expandera można go
zamienić na "Virtual PC disk image" (a także np. zmienić
jego pojemność) a wtedy i ten problem zostanie rozwiązany. Posiadacze
żwawych Maców mogą oczywiście używać defolotowo instalującej się
Windy 98, wtedy odpadają wszelkie problemy z uruchomieniem instalki
Windows, która na ogół leży gdzieś na CD, a DOS nie widzi napędu
bez odpowiednich sterowników znajdujących się na flopie lub CD.
Przyśpieszamy/poprawiamy
Pierwsza rzecz, która ma niebagatelne znaczenie dla szybkości emulatora:
na PowerMacu z kartą G3 najlepiej zainstalować Windows 95, które
oprócz mniejszych wymagań sprzętowych, działa zdecydowanie szybciej
na wolnym sprzęcie i dodatkowo zajmuje mniej miejsca (co ma znaczenie
dla użytkowników małych dysków SCSI) i odpowiednią dlań wersję VPC:
3. Poza tym, bardzo istotne jest rozmieszczenie pamięci w Macu w
przypadku korzystania z karty G3 - jest to uwaga generalnie na temat
przyśpieszenia Maca, nie tylko emulatora - najlepiej całkiem wyjąć
mniejsze (8, 16, 32 MB) kości, a wolniejsze (starsze) przesunąć
na koniec slotów. U mnie pomogło, pomijając fakt, że Mac zaczął
pracować dużo stabilniej. Co jeszcze: ponieważ najczęściej pod emulatorem
korzysta się z softu Microsoftu, najlepiej zainstalować coś równie
wiekowego jak Windows 95, czyli Office 97, które do zastosować biurowych
(pisanie tekstu, polski słownik) w zupełności wystarcza. Warto zaopatrzyć
się również w programik "Polska klawiatura" (A. Górbiel
1993 Fontic), który umożliwia normalne wprowadzanie polskich znaków
(a także obsługuje oba alty) i uwalnia od wyłamywania palców podczasz
wpisywania np. ś z użyciem dodatkowych dwóch klawiszy (nie pomnę
już których). Prawdopodobnie przełączenie głębi kolorów na "high
color" czyli tysiące kolorów również nieco przyśpiesza emulację.
Koślawy wczesnopecetystyczny ruch kursora myszy można poprawić instalując
VirtualPC Additions (jest to pecetowa instalka, którą należy uruchomić
spod emulatora - należy więc jakoś ją tam przetransportować, korzystając
np. z wcześniej omówionego montowania dysku na desktopie), która
znajduje się w folderze Extras. Dodatkowo instaluje się wtedy parę
innych dodatków, ale wśród nich najważniejsza jest możliwość udostępniania
folderu macowego jako dysku pecetowego pod emulatorem ("share
folder" w preferencjach), która to opcja bez zainstalowania
Additions jest nieaktywna. Oczywiście uwagi te dotyczą VPC 3 i instalki
Windows 95.
Granie, czyli starsze jest lepsze
Jeżeli udało Ci się wcześniej zainstalować w swoim Macu kartę Voodoo,
np. zwykłą pecetową, to z pewnością powinieneś używać VPC 3 a nie
wersji 4. Dlaczego? Otóż nowsza wersja nie widzi tej dopałki pod
emulatorem - VPC 3 wyświetla ją normalnie w "Menadżerze urządzeń"
i poprawnie obsługuje. Oczywiście w tym celu należy wcześniej zdobyć
jakieś oprogramowanie do tej karty dla Windows 95/98. Korzyści z
Voodoo nie są zbyt wielkie w czasie normalnego użytkowania emulatora,
jednakże gdyby naszła Cię, Szanowny Czytelniku, ochota na gry, będziesz
zaskoczony jak żwawo działają. Gry, które śmigały na moim Voodoo
jak na normalnym blaszaku: Mortal Kombat 4, GTA 1. Oczywiście można
zapomnieć o nowszych tutułach, ale i stare pozycje mają swój urok
:)
Drukowanie
Po raz kolejny w moim przypadku sprawdziło się powiedzenie "Read
The Fucking Manual". Po kilku próbach drukowania spod emulatora
na moim StyleWriterze, dodajmy próbach kończących się restartem
Maca - VPC ordynował mu blisko 300 stron do spoolowania podczas
gdy chciałem wydrukować stronę testową - należy po prostu zainstalować
w Windzie driver dla drukarki, która jest podana w preferencjach
VPC (w Printing) i wszystko śmiga jak należy (jest to jakiśtam Epson).
Próby, jakie podejmowałem instalując sterowniki Canona, który jest
przecież producentem wczesnych plujek makowych to była jedna wielka
porażka :) Należy pamiętać również o tym, że (z tego co widziałem)
Windows 95 nie obsługuje USB (to dla tych, którzy mają nowszą drukarkę
i kartę USB w komputerze).
Epilog
Tak skonfigurowany VPC umożliwiał na moim PowerMacu 7300 (G3/400)
normalne użytkowanie Worda, Excela innego tego typu softu biurowego,
jak również w miarę (w miarę) normalne używanie Explodera 5.5 i
Outlucka. Bez problemu chodził również WinAmp, tj. odtwarzał mp3
bez rwania (inna sprawa, że bez karty G3 można o tym zapomnieć).
W WinAmpie warto wyłączyć Spectrum Analyzer, wtedy powinien nawet
pracować w tle. Udalo mi się również odpalić VPC 3 na Performie
5400.
Powodzenia w walce.
(tm)
|
|