|
X-TIP
Tekst: Grzegorz Pawlik
System: Mac OS X
Witaj w archiwum X-TIP.
Przy każdej aktualizacji PYM na stronie głównej pojawiają się nowe, cenne porady, natomiast te X-TIPy, które znajdowały się tam wcześniej przenosimy na dół tej strony. Z uwagi na długi czas istnienia PYM, niektóre porady mogły się troszeczkę zdezaktualizować, zachowując jednak (być może) atrakcyjność dla koneserów starszego sprzętu i użytkowników dawniejszych systemów. Są one stosownie oznaczone, np. ,,tylko dla G3'', ,,tylko dla 10.3''. W zasadzie to im niżej, tym świeżej.
Lekarstwo na dysleksję (nie dotyczy 10.6 i nowszych systemów)
Jeśli chcesz mieć polski słownik w systemie, TextEdit, Mailu,
iChacie i innych programach, pobierz i zainstaluj darmowy program
CheckSpell. Znajdziesz go na http://web.mac.com/heidi17/Heidikowa_witryna/CheckSpell.html.
Uwaga: w systemie Snow Leopard (10.6) polski słownik jest w standardzie i nie trzeba nic doinstalowywać. Wystarczy wybrać go z menu Pisownia, dostępnego w preferencjach języka i tekstu (Preferencje systemowe > Język i tekst > Tekst).
Narzędzia w pasku
Do paska narzędzi w oknach Findera możesz dodać skrót do dowolnego
programu, dokumentu lub katalogu. Aby to uczynić, przenieś tam daną rzecz,
trzymając wciśnięty klawisz Command. Gdy chcesz ją usunąć, kliknij
na niej z klawiszem Control, po czym wybierz opcję ,,Usuń rzecz''.
W podobny sposób, trzymając wciśnięty klawisz Command,
możesz zmienić kolejność ułożenia opcji w pasku narzędzi większości
okien - nie tylko Findera, ale także Podglądu, Maila itp.
Wolniej, wolniej...
Jeśli chcesz zobaczyć w zwolnionym tempie ,,zwijanie'' okien, lub
ich zmniejszanie i przesuwanie na skutek działania opcji Exposé,
przytrzymaj podczas wybierania opcji klawisz Shift. Np. wciśnij
Shift i trzymając go kliknij w żółty przycisk na linii tytułowej
okna, albo zamiast F11 wciśnij Shift-F11.
Pobudka!
Jeśli chcesz, aby Macintosh włączał się o określonej godzinie,
po czym rozpoczynał odtwarzanie utworów z iTunes, ustal po pierwsze
godzinę włączenia (w Preferencjach systemowych służy do tego opcja Oszczędny
komputer), a następnie uruchom program Edytor skryptów (jest w katalogu
Apple Script, którą znajdziesz wśród programów), wpisz w nim:
tell application
"iTunes" to play
zachowaj to, wybierając format pliku ,,program'', otwórz w Preferencjach systemowych opcję
Konta użytkowników, kliknij w panel Startowe, wrzuć ikonę zachowanego
właśnie pliku do listy z plikami, które mają się otworzyć przy
starcie... i gotowe. Nie zapomnij jednak uaktywnić automatycznego
logowania użytkownika, w przeciwnym wypadku Macintosh po włączeniu
będzie czekał na podanie hasła, a nie o to nam przecież chodzi.
Rozgrzebywanie instalatora
Jeśli lubisz grzebać w archiwach instalacyjnych systemu, to zapewne
ucieszy cię wiadomość, że to, co w OS 9 robił program TomeViewer,
pod OS X potrafi Pacifist. W przeciwieństwie do darmowego TomeViewera jest
to jednak program shareware.
Skaczemy z okna
Domyślnie Finder z OS X otwiera kolejne katalogi w tym samym oknie.
Aby otworzyć jakiś katalog w nowym oknie, wystarczy podczas klikania
przytrzymać wciśnięty klawisz Command. Działa to również z elementami w pasku bocznym
(tym po lewej stronie okien Findera).
Nie tutaj, ale tam (tylko Mac OS 10.3)
Na pewno spotkałeś się z pewną denerwującą cechą Findera OS X w wystemie Panther (10.3).
Otóż okno, które otwiera się po kliknięciu w dysk twardy zjawia
się w określonym miejscu ekranu, zawsze tym samym. Przesunięcie
go gdzie indziej nic nie daje - po zamknięciu otworzy się znów
na swej starej pozycji. Jak je zmusić, aby otwierało się w innym
miejscu? Wystarczy po przesunięciu go na nową pozycję zwinąć je
do Docka i rozwinąć powtórnie. Wtedy Finder zapamięta jego nowe
położenie.
Oswajanie Pantery (tylko Mac OS 10.3)
Jeśli chcesz zainstalować Panterę (Mac OS X 10.3) na nie obsługiwanym przez instalator
sprzęcie użyj programu XPostFacto. Pamiętaj, że Pantera jest o
wiele szybsza i stabilniejsza niż Jaguar. Jeśli chcesz zainstalować
Panterę na beżowej G3, pamiętaj też, że jeśli używasz dysku IDE,
mającego więcej, niż 8 GB pojemności, to musisz uprzednio podzielić
go na partycje, z których pierwsza ma mieć właśnie nie więcej
niż 8 GB. Inaczej nie uda ci się zainstalować OS X, niezależnie,
czy będzie to Pantera, czy Jaguar. Instalacja OS X na wczesnych
modelach G3 może także się nie powieść, jeśli CD-ROM, do którego
wkładasz płytki instalacyjne, nie jest ustawony jako ,,Master''
(za pomocą najczęściej odpowiednio opisanych zworek z tyłu napędu).
Beżowa Pantera (tylko Mac OS 10.3)
Jeśli zainstalowałeś Panterę na beżowej G3 i używasz zintegrowanej
z płytą karty graficznej (ATI Rage Pro), możesz zostać niemile
zaskoczony. Co jakiś czas karta wyłącza monitor, zwykle podczas
przerzucania pamięci do plików swap na dysku, po czym powoduje
zawieszenie komputera. Rozwiązaniem tego problemu jest oczywiście
instalacja innej, obsługiwanej przez OS X karty graficznej na
PCI. Jeśli z jakiś przyczyn nie możemy tego zrobić, doraźnie pomóc
może instalacja większej ilości RAMu: już przy 384 MB RAM problem
w zasadzie przestaje być tak bardzo dokuczliwy. Częstotliwość
następowania tego niemiłego zdarzenia zależy również w jakiś sposób
od prędkości pamięci podręcznej (cache L2) procesora G3. Należy
jednak pamiętać o deaktywacji write cache dysku, bowiem gdy nastąpi
jednak ,,zwis'', a jakieś dane pozostaną w cache, to możemy
się z nimi pożegnać, co może okazać się szczególnie nieprzyjemne,
jeśli danymi tymi jest np. część katalogu dysku. Warto również
pozostawić włączony ,,journaling'', czyli specjalną technikę
pozwalającą na dokończenie ewentualnej nagle przerwanej operacji
dyskowej przy następnym uruchamianiu systemu.
Znów kolejna sesja
Jeśli chcesz nagrywać wielosesyjne płyty CD, musisz niestety zainwestować
w program Toast Titanium. Z niewiadomych przyczyn systemowy program
do wypalania płyt CD umie nagrać tylko jedną sesję. To dziwne,
zwłaszcza, że Windows XP wielosesyjne płyty CD obsługuje bardzo
dobrze. Być może dlatego, że zaszyty w XP program do nagrywania
płytek powstał właśnie w firmie Roxio, która jest producentem
wspomnianego Toasta. Jeśli jednak z pewnych przyczyn nie możesz
podzielić się ciężko zarobionymi pieniędzmi z firmą Roxio, możesz
użyć systemowego programu Narzędzia dyskowe (ang. ,,Disk Utility'').
Za jego pomocą możesz utworzyć obraz dysku, na którym znajdą się
określone pliki, po czym wypalić płytę na jego podstawie. Do tak
wypalonej płyty możesz dodać kolejny obraz dysku... i tak dalej,
aż wyczerpie się miejsce.
Konstantynopolitańczykiewiczówna tańczy nago
na stole.mov
Zdarza się, że nazwa jakiegoś pliku może być zbyt długa, żeby
zmieścić się pod ikoną. System wyświetla wówczas jej początek
i koniec, rozdzielone trzema kropkami. Jeśli chcesz zobaczyć całą
nazwę takiego pliku, umieść nad nią wskaźnik myszy i zostaw go
tam przez chwilkę. Jeśli nie masz ochoty czekać, wciśnij klawisz
Opcja (klawisz ,,Opcja'' to po angielsku ,,alt''). Działa to zarówno z podpisami pod ikonami, jak i w przypadku
listy nazw wyświetlanej w oknie. Gdy mamy dłuższą listę plików
z nie mieszczącymi się w kolumnie nazwami (np. pliki MP3 z tytułem
albumu, utworu i wykonawcą w nazwie), to najwygodniej jest przesuwać
wskaźnik myszy po liście, trzymając cały czas wciśnięty klawisz
Opcja.
Nagrywarko, otwórz się (tylko Maki G3 i wcześniejsze)
Jeśli używasz zewnętrznej nagrywarki SCSI być
może frustruje cię fakt, że klawisz F12 otwiera tylko wbudowany
napęd CD. A co z dodatkową nagrywarką? Czy ją też można by było
otwierać i zamykać z klawiatury? Owszem, ale musisz się trochę
pomęczyć. Przede wszystkim uruchom Terminal i wpisz:
drutil eject
Po wciśnięciu Enter nagrywarka powinna się otworzyć. Jeśli natomiast
wpiszesz:
drutil tray close
...nagrywarka grzecznie się zamknie. Pozostaje problem, jak przypisać
te komendy do wybranych klawiszy. To łatwe: służy do tego celu
świetny i przy tym darmowy program Spark. Pobierz go, po czym
przypisz np. klawiszowi F13 następujący AppleScript:
do shell script "dirutil eject"
Analogicznie do kombinacji np. Shift + F13 możesz przypisać:
do shell script "dirutil tray close"
Od tej chwili klawisz F13 będzie otwierał tackę nagrywarki, wraz
z Shiftem natomiast - zamykał. Ciesząc się z tego faktu nie zapomnij
zajrzeć do preferencji Sparka i uaktywnić opcji ,,Automiatically
Activate Spark at Login'', aby wspomniane kombinacje klawiszy
działały za każdym razem.
Zabierzcie to ode mnie!
Jeśli chcesz się pozbyć jakiejś ikony z prawego górnego rogu ekranu
(np. zegara, wskaźnika iChat, ikony zmiany
głośności itp.) to nie musisz szukać możliwości jej wyłączenia
gdzieś w Preferencjach systemowych. Wystarczy, że trzymając klawisz Command
złapiesz za daną ikonę i wyciągniesz ją poza obręb menu. Zniknie
wtedy tak samo, jak ikony wyciągane z Docka. W podobny sposób,
trzymając wciśnięty klawisz Command, możesz zmienić kolejność ułożenia
tych ikon.
Wciskaj,
zamiast klikać
Większość makjuzerów wie, że na standardowej klawiaturze
Apple Pro wcisnąć klawisze Control Eject, aby otworzyć okno z pytaniem,
czy wyłączyć, uśpić lub wznowić działanie Macintosha. Nie każdy
jednak zna pozostałe, ciekawe skróty klawiaturowe:
Command-Opcja-Eject - usypia Macintosha
od razu,
Command-Control-Eject - wznawia działanie,
Command-Control-Opcja-Eject - wyłącza.
Każdy, kto często zagląda do systemowego Słownika,
polubi skrót
Command-Control-D. Po wciśnięciu tegoż pojawi się wyjaśnienie słowa,
nad którym właśnie znajduje się wskaźnik myszy. Nie należy tego
jednak pomylić z Command-Opcja-D, powodującym schowanie się (lub
pokazanie) Docka - przydatne zwłaszcza przy korzystaniu z programów
pracujących w środowisku Classic.
Użytkownicy iPhoto docenią fakt, że po zaznaczeniu
dowolnego zdjęcia z biblioteki, wciśnięcie klawisza 1 spowoduje jego
powiększenie do rozmiarów okna, przyciśnięcie 2
sprawi, że
wszystkie zdjęcia z fototeki zyskają rozmiar zachowanych w pamięci podręcznej
miniaturek (co na skutek błędu w iPhoto 5 znacznie przyspiesza przewijanie; w nowszych wersjach funkcja ta działa inaczej), natomiast wciśnięcie klawisza 0 spowoduje maksymalne
zmniejszenie zdjęć.
Przy intensywnym korzystaniu z Dashboard warto
pamiętać, że aby
zamknąć jakiś widget wystarczy najechać na niego wskaźnikiem myszy,
trzymając wciśnięty klawisz Opcja. Pojawi się wówczas przycisk,
służący
do zwijania widgetu. Wciśnięcie natomiast klawiszy Command-R
zaraz po kliknięciu w dany widget spowoduje jego zresetowanie, ciesząc
jednocześnie oko miłym efektem graficznym.
A wszystkim zmęczonym kombinowaniem ze skomplikowanymi
skrótami
klawiaturowymi polecam dla odpoczynku chwilę prostej przyjemności
z
myszką: aby przesunąć okno, leżące w tle, bez jego aktywowania i wyciągania na wierzch,
wystarczy przytrzymać podczas aktu przesuwania wciśnięty klawisz Command.
iPoco
mi to było? (Dotyczy tylko starych wersji iPhoto)
Załóżmy, że podłączyłeś do swego
Maka aparat fotograficzny, uruchomiłeś iPhoto, gdy Cię spytał,
czy za każdym razem ma uruchamiać ten właśnie program po podłączeniu
aparatu - odpowiedziałeś twierdząco, po czym zauważywszy prędkość
działania tegoż programu natychmiast zmieniłeś zdanie. Jednak
nie wiesz teraz, jak oduczyć iPhoto automatycznego uruchamiania
się po podłączeniu aparatu - w preferencjach iPhoto nic nie ma,
w Preferencjach systemowych też... Co jest? Interesującą cię opcję znajdziesz
w programie... Pobieranie obrazu.
Idziemy
w górę
Standardowo w oknach Findera mamy do dyspozycji przyciski
Wstecz i dalej, służące do przemieszczania się między odwiedzonymi
już katalogami. Co zrobić jednak, gdy chcemy przejść do katalogu zawierającego
dany katalog, czyli, jak to niektórzy mówią, do ,,katalogu
nadrzędnego''? Możemy umieścić dodatkowy przycisk w pasku
narzędzi, służący do wyświetlania pełnej ścieżki dostępu, lecz
o wiele prościej jest kliknąć w nazwę wyświetloną na pasku tytułowym
okna z wciśniętym klawiszem Command. Otworzy się wówczas menu z pełną ścieżką dostępu do otwartego katalogu.
Mam
tę drukarkę głęboko w grupie!
Program ,,Narzędzie ustawień drukowania'' (ang. ,,Printer Setup
Utility'') oferuje ciekawą funkcję łączenia kilku drukarek w grupy.
Jeśli do jednego Macintosha podłączonych jest kilka udostępnionych
w sieci lokalnej drukarek, przy czym nigdy nie wiadomo, która
jest właśnie wolna, a która drukuje kolejny, wielostronicowy dokument,
to zgodnie z prawem Murphy'ego wybierzemy do druku właśnie tę
zajętą. Można takiej sytuacji uniknąć, łącząc wszystkie dostępne
drukarki w jedną grupę (tzw. pulę drukarek), widoczną w menu jako
nowa, osobna drukarka. W takiej sytuacji system sam zatroszczy
się o to, aby do kolejnego wydruku wybrać akurat tę drukarkę,
która w danej chwili nic nie robi.
Skype bez ekranu powitalnego (nieaktualne w bieżącej wersji Skype'a)
Ekrany powitalne programów spełniają w systemie Windows bardzo ważną rolę: informują one, że trwa właśnie uruchamianie danego programu. W systemie Mac OS X funkcję tę pełnią podskakujące ikony w Docku, dlatego też relikt w postaci ekranów powitalnych jest po pierwsze zbędny, a po drugie wręcz niemile widziany. Taki np. Skype - wali po oczach tym swoim ,,Cały świat może rozmawiać za darmo''... Co zrobić, aby przestał? To proste. Należy uruchomić Terminal, po czym wpisać:
defaults write com.skype.skype SKShowSplash NO
i wcisnąć Enter. Oczywiście, jak podpowiada nam niezawodna intuicja, wsparta wspomnieniami z lekcji języka angielskiego, gdy stęsknimy się za ekranem powitalnym, wystarczy ponownie wpisać to, co powyżej, aczkolwiek zamiast literek NO należy wprowadzić YES.
Usuwanie utworów z iTunes
Na pewno każdy użytkownik iTunes zauważył (albo wkrótce zauważy), że usunięcie danego utworu z jednej z list odtwarzania nie powoduje jego usunięcia z biblioteki utworów. I dobrze - tak powinno być. Tworząc własną listę odtwarzania chcę mieć możliwość dodawania i zabierania z niej dowolnych utworów, bez obaw, że usuwając utwór z listy pozbędę się go na zawsze. Cóż jednak począć, gdy ktoś zechce trwale usunąć dany utwór? Czy trzeba zawsze usuwać go bezpośrednio z biblioteki iTunes? Nie. Wystarczy, że gdy podczas usuwania utworu z listy odtwarzania (poprzez wybranie opcji ,,Usuń'' z menu ,,Edycja'' lub wciśnięcie klawisza Backspace) przytrzyma się wciśnięty klawisz Opcja. Wówczas iTunes usunie utwór nie tylko z danej listy odtwarzania, ale również z całej biblioteki utworów, pytając wcześniej, czy ma pozostawić plik źródłowy w spokoju, czy wyrzucić go do kosza.
Szybsze przeciąganie tekstu
Jedną z wielu miłych funkcji w Mac OS X jest możliwość przeciągnięcia zaznaczonego tekstu z jednego okna do drugiego (np. fragmentu tekstu z Maila do TextEdit) lub bezpośrednio na Biurko. Problem w tym, że po zaznaczeniu tekstu trzeba weń kliknąć i chwilę zaczekać, trzymając wciśnięty przycisk myszy - w przeciwnym razie Macintosh zinterpretuje nasz ruch nie jako próbę przeciągnięcia tekstu, lecz jako zmianę granic zaznaczonego obszaru. Możliwe, że jest to wygodniejsze dla mało wprawnych użytkowników. Jeśli ktoś jednak zapragnie, może tę wymaganą chwilę oczekiwania skrócić. Wystarczy w tym celu uruchomić Terminal i wpisać:
defaults write -g NSDragAndDropTextDelay -int 1
Zamiast 1 można podać dowolną inną wartość. Im będzie ona wyższa, tym więcej miłych chwil trzeba będzie spędzić w bezruchu, trzymając wciśnięty przycisk myszy, zanim uda się przeciągnąć tekst w inne miejsce.
Warto pamiętać, że uruchomione już programy nie zauważą wprowadzonej zmiany. Trzeba skończyć ich działanie, po czym uruchomić je ponownie.
Format zrzutu
Wszyscy wiemy, że wciśnięcie Command-Shift-3 zachowuje na biurku zrzut ekranu. Wiemy też, że Command-Shift-4 pozwala wskazać albo prostokątny fragment ekranu do zachowania, albo (po wciśnięciu spacji) całe okno. Zrzuty owe zachowywane są domyślnie w formacie PNG. Może się jednak zdarzyć, że będziemy potrzebować zrzutów w innym formacie. Oczywiście, można je otworzyć w Podglądzie i zachować jako JPEG, lecz w przypadku większej ich ilości może być to frustrujące i czasochłonne. Dlatego warto pamiętać, że za pomocą polecenia:
defaults write com.apple.screencapture type jpg
możemy zmienić domyślny format zrzutów ekranu. Polecenie to należy wpisać w Terminalu. Zacznie działać po wylogowaniu się i powtórnym zalogowaniu, ale jeśli nam się spieszy, wystarczy wznowić działanie Docka, o tak:
killall "Dock"
Od tej pory zrzuty ekranu będą zachowywane w formacie JPEG.
Mac ma adres MAC (tylko Mac OS X 10.4 i wcześniejsze)
Każda karta sieciowa ma swój adres sprzętowy, tzw. MAC adres (przy czym ten MAC nie ma nic wspólnego z Makiem, to tylko skrót od Media Access Control). Adres ten używany jest do identyfikacji komputera przy podłączaniu go do sieci. Z różnych przyczyn, o których nie będziemy wspominać w towarzystwie, może pojawić się potrzeba jego zmiany. Wystarczy wówczas wpisać:
sudo ifconfig en0 ether 01:02:03:04:05:06
Zamiast 01:02:03:04:05:06 podajemy szesnastkowo nasz nowy MAC adres.
Blokada ekranu
Onegdaj na ,,pcsm'' pojawił się następujący problem: ktoś chciał mieć możliwość zablokowania ekranu hasłem. Rozwiązanie narzuca się samo, wystarczy włączyć wygaszacz ekranu, zaznaczywszy uprzednio w preferencjach Ochrony opcję ,,Wymagane hasło do obudzenia ze snu lub wygaszacza ekranu''. Po włączeniu uaktywniania wygaszacza za pomocą aktywnych narożników wystarczy jeden ruch myszą, aby skutecznie zablokować ekran.
Zadający tamto pytanie chciał jednak mieć włączający się już po minucie wygaszacz, chowający ekran przed wnikliwym wzrokiem różnych osób, ale bez konieczności każdorazowego podawania hasła, często bowiem odchodził na chwilkę od komputera, pozostając jednak w tym samym pomieszczeniu. Pytał o możliwość niezależnej od wygaszacza, ręcznej blokady ekranu, używanej w przypadku konieczności pozostawienia komputera bez nadzoru na dłuższą chwilę.
Rozwiązanie jego problemów okazało się proste. Być może komuś też się przyda, a prędzej można je będzie znaleźć na PYM, aniżeli w przepastnych archiwach Usenetu, których (wnosząc z zadawanych na pcsm pytań) i tak nikt nigdy nie przegląda. Powtórzę się więc:
Należy zainstalować Sparka, do wzięcia za darmo np. stąd.
Za pomocą Sparka trzeba utworzyć nowy skrót klawiaturowy, dajmy na to Ctrl-ESC i przypisać mu następujący AppleScript:
do shell script "/System/Library/CoreServices/Menu\\ Extras/User.menu/Contents/Resources/CGSession -suspend"
Dwa ,,backslashe'' to nie błąd, tylko zamierzona działalność,
aby AppleScript właściwie zinterpretował tenże znaczek w poleceniu
shella. Oczywiście na stronie linia ta zostanie złamana w najmniej odpowiednim miejscu, więc podkreślam, że część z dwoma ukośnikami ma wyglądać tak: /Menu\\ Extras/User.menu
W preferencjach Sparka należy zaznaczyć, aby się on ,,Automatically
Activate at Login''... i od tej pory wystarczy wcisnąć wybraną kombinację
klawiszy, aby uzyskać pożądany efekt.
Paleta znaków zwariowała!
Paleta znaków (ang. Character palette) jest bardzo cennym elementem systemu Mac OS X. Dzięki niej można wprowadzać dowolne znaki do tekstu w prawidłowo napisanych programach, przygotowanych z myślą o funkcjach makowego systemu (odpadają tu, niestety, produkty firmy Adobe). Jeśli ktoś jeszcze jej nie widział, polecam nawiązanie tej znajomości: po otwarciu np. programu TextEdit wystarczy wybrać z menu ,,Edycja'' opcję ,,Znaki specjalne'', lub po prostu wcisnąć klawisze Command-Opcja-T.
Niestety, intensywne korzystanie z palety znaków może zaowocować blokadą tejże: albo nie będzie się chciała wyświetlić, pomimo wybierania stosownej opcji z menu, albo zacznie pojawiać się i znikać, pojawiać i znikać, pojawiać i znikać... Co wówczas można zrobić? Należy usunąć plik z jej preferencjami. W tym celu należy wyrzucić do kosza plik com.apple.CharPaletteServer.plist, znajdujący się w katalogu Preferences, umieszczonym w biblitece użytkownika. Najprościej jest uruchomić Terminal i wpisać:
rm ~/Library/Preferences/com.apple. CharPaletteServer.plist
Jako że powyższa linia napewno została złamana nie tam, gdzie trzeba, więc zaznaczam, że ,,com.apple.CharPaletteServer.plist'' to jedno słowo i nie ma tam żadnej spacji. Alternatywą dla polecenia w Terminalu jest ręczne usunięcie tegoż pliku. Jest on w katalogu Preferences, umieszczonym w katalogu Biblioteki, znajdującym się w katalogu domowym użytkownika.
Nie przewijaj tak od razu...
Większość użytkowników Safari wie, że aby otworzyć łącze w nowej karcie, wystarczy kliknąć w nie z wciśniętym klawiszem Command. Warto także pamiętać, że zamiast klikać w łącze, można je przeciągnąć na pasek z kartami. Jeśli upuścimy je w pustym miejscu, zostanie otwarte jako nowa karta, jeśli zaś upuścimy je nad aktywną kartą, zastąpi jej zawartość. W podobny sposób można przeciągnąć łącze troszkę wyżej, do paska zakładek.
I mogłoby być tak pięknie, gdyby nie jeden drobny problem. Otóż gdy przeciągamy łącze ze środka strony, bardzo często Safari zaczyna przewijać jej zawartość do góry, gdy kursor myszy zbliża się do górnej części okna. Owszem, czasami takie zachowanie przeglądarki może być przydatne, ale czy nie da się tego przewijania jakoś ograniczyć? Np. sprawić, żeby włączało się trochę później, nie tak od razu? Da się. Należy wpisać w Terminalu:
defaults write com.apple.safari NSDraggingAutoscrollDelay -int 4
Oczywiście wpisujemy to w jednej linii, zadbawszy uprzednio o wyłączenie Safari. Pomiędzy com.apple.safari a NSDraqgingAutoscrollDelay jest spacja. Ostatnia liczba określa ilość sekund, przez które trzeba będzie trzymać kursor w górnej części okna Safari, aby rozpoczęło się przewijanie.
Aparat czy dysk wymienny?
Być może zadawaliście sobie pytanie, skąd system wie, czy podłączony został zwykły dysk wymienny (i należy pokazać jego ikonę na biurku), czy też jest to karta pamięci aparatu cyfrowego (i należy uruchomić iPhoto, czy co tam sobie użytkownik zażyczył).
Odpowiedź jest prosta. Wszystko sprowadza się do obecności w katalogu głównym podłączanego dysku katalogu o nazwie DCIM. Jeśli ona tam jest, system reaguje tak, jakby podłączany był aparat.
Ponowne uruchomienie Findera
Finder miewa czasem swoje gorsze dni. Np. nie chce odświeżyć ikon na biurku, mimo że właśnie zostały tam skopiowane przez sieć z innego Maka jakieś ważne pliki, albo zaczyna nas uparcie ignorować, choć bardzo chcemy zajrzeć do katalogu z dokumentami... W takich sytuacjach pomóc może uruchomienie go ponownie.
Ponowne uruchomienie Findera (bez wylogowywania się) można wymusić, przytrzymując wciśnięte klawisze Control i Opcja podczas klikania w ikonę Findera w Docku. Wówczas w menu kontekstowym pojawi się opcja ,,Uruchom ponownie''.
Przecież prosiłem: głośniej!
Jeżeli odtwarzamy jakiś film lub plik dźwiękowy w programie QuickTime Player i pomimo ustawienia głośności (zarówno w systemie i w QuickTime) na maksimum nadal dźwięk jest zbyt cichy, można wymusić dodatkowe zwiększenie siły głosu, wciskając kilka razy klawisze Shift-strzałka w górę. (W PYM Playerze podobny rezultat osiągniemy wciskając gwiazdkę na klawiaturze numerycznej lub klawisz 0).
Funkcja ta może przydać się np. użytkownikom Maków Mini (przynajmniej tych z procesorem G4), w których wbudowany ,,głośniczek-ściema'' zwykle bardzo, bardzo cichutko sobie szepcze ;)
Systemowy film i dźwięki
Na forach dyskusyjnych związanych z komputerami Apple często pojawiają się dwa pytania: gdzie w systemie ,,zaszyte'' są dźwięki, odtwarzane np. przy opróżnianiu kosza czy robieniu zrzutów ekranu (pamiętamy: Command-Shift-3 i Command-Shift-4), oraz w którym miejscu można znaleźć film, odtwarzany przy pierwszej konfiguracji Mac OS X.
Jeden rodzaj dźwięków systemowych możemy znaleźć w katalogu /System/Biblioteki/Sounds. To efekty dźwiękowe znane z okna Preferencji systemowych. Drugi rodzaj, w którym jest też nasze upragnione opróżnianie kosza, znajdziemy w katalogu /System/Biblioteki/Components/CoreAudio.component /Contents/Resources/SystemSounds, przy czym CoreAudio.component musimy sobie ręcznie otworzyć, klikając weń z wciśniętym klawiszem Control i wybierając z menu opcję ,,Pokaż zawartość pakietu''.
Film, który pojawia się przy instalacji systemu schowany jest w /System/Library /CoreServices/Setup Assistant.app/Contents/Resources/ TransitionSection.bundle/Contents/Resources/ i nazywa się ,,intro.mov''.
Ścieżka dźwiękowa do niego leży tuż obok, podpisana ,,intro-sound.mp3''.
WWWracamy (do strony głównej)
Buszując w sieci za pomocą przeglądarki Safari warto pamiętać o klawiszu Command. Jeśli klikniemy w pasek tytułowy okna Safari, trzymając wciśnięty ów klawisz, oczom naszym zdumionym pokaże się menu, za pomocą którego w łatwy sposób można przejść do strony głównej przeglądanej witryny.
Przykładowo, jeśli mamy wyświetloną stronę http://pym.uce.pl/pymplayer.html, menu to pozwoli wrócić do głównej strony PYM, czyli http://pym.uce.pl/.
Udostępniamy internet
System Mac OS X umożliwia bardzo łatwe udostępnianie połączenia internetowego innym komputerom. Wystarczy otworzyć
Preferencje systemowe, kliknąć w Udostępnianie i otworzyć panel Internet (w 10.4) lub zaznaczyć ,,Udostępnianie internetu'' (w 10.5). Następnie trzeba przypomnieć sobie,
skąd bierzemy połączenie internetowe, po czym wybrać ten port z menu ,,Udostępniaj połączenie z portu''. Przykładowo,
jeśli mamy komputer podłączony do internetu za pomocą kabla sieciowego, wybieramy port ,,ethernet wbudowany''.
Następnie na liście poniżej zaznaczamy porty, poprzez które chcemy udostępniać połączenie. Możemy w tym celu
wybrać AirPort, tworząc lokalną sieć bezprzewodową (której nazwę i hasło dostępu ustalimy klikając w przycisk
,,Opcje AirPort'').
Po uaktywnieniu udostępniania internetu nasz Macintosh zaczyna pełnić rolę rutera, automatycznie przypisując innemu
komputerowi adres IP i przekierowując doń transmisję sieciową. Warto pamiętać, że w przypadku braku wolnego portu
ethernetu możemy udostępniać połączenie także kablem FireWire, dzięki czemu da się np. podłączyć internet kablem
sieciowym do Power Maka G4, a z niego udostępnić sieć do stojącego nieopodal iMaka G3.
Kopiowanie na szybko
Aby skopiować jakiś plik lub katalog w Finderze, wystarczy go przenieść
trzymając wciśnięty klawisz Opcja. Aby stworzyć pseudonim danej rzeczy, przy przenoszeniu trzeba
przytrzymać oprócz Opcja także Command.
Dokowanie w Docku
Aby zmienić wielkość ikon w Docku, nie trzeba za każdym razem otwierać Preferencji systemowych.
Wystarczy złapać wskaźnikiem myszy kreskę, oddzielającą w Docku ikony od kosza na śmieci i pociągnąć w górę lub w dół.
W ten sposób można płynnie zmieniać wielkość Docka. Po przytrzymaniu klawisza Opcja zmiana ta nie będzie płynna,
lecz skokowa (tak, aby ikony nie były skalowane, lecz wyświetlane w ich oryginalnych rozmiarach). Kliknięcie we wspomnianą
kreskę z wciśniętym klawiszem Control zaowocuje otwarciem menu podręcznego, pozwalającego na zmianę ustawień Docka,
między innymi miejsca jego ,,zakotwiczenia'', które najszybciej da się zmienić przeciągając go z wciśniętym klawiszem Opcja.
Zamykamy!
Aby szybko zamknąć wszystkie okna danego programu, wystarczy kliknąć w czerwony
przycisk trzymając wciśnięty klawisz Opcja. Podobnie kliknięcie w żółty przycisk z wciśniętym klawiszem Opcja spowoduje zwinięcie do Docka wszystkich otwartych okien programu.
Kto należy do grupy?
Książka adresowa pozwala na przyporządkowywanie poszczególnych wizytówek do grup.
Warto pamiętać, że można w prosty sposób sprawdzić, w której grupie znajduje się dana wizytówka: wystarczy zaznaczyć ją
i wcisnąć klawisz Opcja. Grupy, w których jest umieszczona, zostaną podświetlone na żółto.
Z iPoda na dysk
Załóżmy, że mamy iPoda wypełnionego po brzegi muzyką. Synchronizujemy go z biblioteką utworów iTunes, aż pewnego strasznego
dnia w komputerze pada dysk. Wszystkie dane znikają, muzyka również. Po ponownej instalacji systemu na nowym dysku znajdujemy się w dziwnej
sytuacji: z jednej strony wszystkie utwory mamy na iPodzie, z drugiej - iTunes nie pozwala ich skopiować na dysk. Z pomocą przychodzi program Senuti.
Senuti wyglądem i sposobem obsługi przypomina iTunes, dostępny jest na stronie http://fadingred.org/senuti/
i pozwala przeglądać pliki muzyczne na iPodzie i kopiować je na dysk twardy. Program jest darmowy, ale autor prosi o dobrowolne
wpłaty.
iTunes! Nie plumkaj!
Pomyślne zakończenie importowania muzyki z płyty audio do biblioteki sygnalizowane jest przez iTunes
radosnym plumknięciem. Lektura wpisów na pewnym forum zdradza jednak, iż są osoby, które ów miły dla ucha dźwięk może
drażnić. Niestety, w preferencjach iTunes brak jest opcji pozwalającej na wyciszenie owego sygnału.
Na szczęście łatwo można go jednak usunąć z programu lub zmienić na inny.
Plumknięcie znajduje się w katalogu Contents/Resources w iTunes (dostęp do niej uzyskujemy klikając w ikonę iTunes z wciśniętym
klawiszem Control i wybierając opcję ,,Pokaż zawartość pakietu'' z menu
kontekstowego). Ów plik dźwiękowy nosi nazwę ,,complete.aif''. Proste jego usunięcie niewiele jednak zmieni,
gdyż iTunes, ciągnący za sobą ciężki bagaż doświadczeń z poprzedniego systemu, zawiera... kopię tego
dźwięku w pliku zasobów ,,iTunes.rsrc''.
Co więc możemy zrobić, aby pozbyć się tego dźwięku na dobre?
Wystarczy zamienić go na dowolny, pusty plik noszący taką samą nazwę - np. za pomocą Terminala:
echo > /Applications/iTunes.app/Contents/ Resources/complete.aif
Powyższa linia złamana jest w niewłaściwym miejscu, muszę zaznaczyć osobno, że tak na prawdę ścieżka dostępu nie zawiera żadnych spacji.
Ręka Camino
Nie każdy użytkownik lub użytkowniczka Camino wie, że przeglądarka ta pozwala na ciekawy sposób przewijania zawartości okna. Trzeba wcisnąć klawisze Command i Opcja, a wskaźnik myszy zmieni się ze strzałki w rękę. Wówczas będzie można przewijać stronę, klikając w dowolnym jej miejscu i przesuwając myszką jej zawartość - podobnie jak pliki PDF w Podglądzie.
Gdzie jest ,,Delete''?
Nowi użytkownicy laptopów Apple mogą czuć się zagubieni, nie mogąc odnaleźć klawisza Delete. Klawisz ten, obecny
na ,,pełnowymiarowych'' klawiaturach, służy do usuwania znaków znajdujących się po prawej stronie kursora.
W przypadku komputerów przenośnych można uaktywnić tę funkcję, wciskając klawisze Fn-Backspace.
Wybór biblioteki w programach iLife
iPhoto przechowuje zdjęcia w swojej fototece, umieszczonej w katalogu ,,Obrazki''. iTunes trzyma utwory w bibliotece utworów, znajdującej się w katalogu ,,Muzyka''. Nie każdy jednak wie, że przy uruchamianiu tych programów można wybrać inną
bibliotekę lub utworzyć nową. W tym celu wystarczy przytrzymać podczas otwierania iTunes lub iPhoto wciśnięty klawisz Opcja.
Przebudowa fototeki iPhoto
Warto pamiętać, że w przypadku wystąpienia problemów z biblioteką zdjęć w iPhoto (np. puste ramki zamiast niektórych
zdjęć, kłopoty z ich otwieraniem itp.) można skorzystać z funkcji przebudowy biblioteki iPhoto. W tym celu
należy przytrzymać wciśnięte klawisze Command-Opcja podczas uruchamiania iPhoto. Oczom naszym zdumionym
ukaże się okno dialogowe z listą opcji przebudowy. Warto zaznaczyć wszystkie opcje, choć w przypadku dużej ilości zdjęć należy uzbroić się w cierpliwość...
Dwie strony PDF
Czasami dużo wygodniej przegląda się niektóre długie dokumenty PDF, jeśli w oknie pokazywana jest nie jedna, ale dwie
sąsiadujące strony. Przydatne jest to zwłaszcza użytkownikom monitorów panoramicznych. Warto pamiętać, że systemowy
program Podgląd umie wyświetlać dokumenty PDF w ten sposób - wystarczy otworzyć menu Widok > ,,Wyświetlanie PDF''
i zaznaczyć opcję ,,sąsiednie strony'' (w 10.4) lub ,,dwie strony'' (w 10.5).
iPhoto '08 i dostęp do fototeki z Findera
iPhoto przechowuje zdjęcia w swojej fototece, umieszczonej w katalogu ,,Obrazki''. Wszyscy wiemy, że nie wolno
dokonywać w niej jakichkolwiek zmian za pomocą Findera, bo spowoduje to problemy. W starszych wersjach iPhoto
(przed iPhoto '08) fototeka była zwykłym katalogiem, przez co użytkownik mógł go nieopatrznie otworzyć
i coś zeń usunąć. Na szczęście obecnie fototeka wygląda jak pojedynczy plik, a kliknięcie w niego dwa razy
powoduje otwarcie iPhoto.
Jest to bardzo słuszne podejście, ponieważ pokazuje użytkownikowi, że wszelkich operacji na zdjęciach z fototeki
należy dokonywać za pomocą programu iPhoto. Jeśli chcemy mieć dostęp do pojedynczego jpega, wystarczy przeciągnąć
zdjęcie z okna iPhoto na biurko lub do osobnego katalogu. Aby wysłać zdjęcie mailem, należy zaznaczyć je i kliknąć
w ikonę ,,Email'' w pasku narzędzi iPhoto. I tak dalej, i tak dalej.
Niektórzy mogą czuć się jednak przerażeni myślą, że wszystkie zdjęcia znajdują się w jakimś tajemniczym, pojedynczym
pliku, co w razie jego uszkodzenia spowoduje ich utratę. Można jednak odetchnąć z ulgą: wystarczy kliknąć w ikonę
fototeki (w Finderze) trzymając wciśnięty klawisz Control, po czym z menu kontekstowego wybrać ,,Pokaż zawartość pakietu'',
aby oczom naszym zdumionym ukazało się okno z zawartością katalogu ,,iPhoto Library''.
Polecam jednak wyzbycie się Windowsowych przyzwyczajeń i poniechanie grzebania po dysku. Do zarządzania ciągle rosnącą
biblioteką zdjęć służy iPhoto, które daje sobie z tym radę bardzo dobrze. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, w której
musiałbym zaglądać do fototeki z poziomu Findera.
Jabłko, Command, Opcja, Alt, Podnośnik?
Różne nazwy niektórych klawiszy znajdujących się na klawiaturze Macintosha są oczywiste dla doświadczonych użytkowników,
lecz początkujących potrafią zdezorientować. Problem posiada kilka źródeł. Przede wszystkim klawisze te są różnie opisane na różnych
klawiaturach, poza tym inaczej są nazywane w systemie Windows, inaczej w Mac OS X 10.5, a jeszcze inaczej były
nazywane w poprzednich wersjach systemu. Miejmy nadzieję, że poniższe zestawienie rozproszy wszelkie wątpliwości.
Shift, w dawnym systemie znany jako Podnośnik, służy do wpisywania wielkich liter i oznaczony jest symbolem strzałki skierowanej w górę lub nazwą ,,Shift''.
Command, na starszych klawiaturach oznaczony symbolem jabłka (stąd pieszczotliwie zwany przez użytkowników klawiszem Jabłko), w starszym systemie znany jako Polecenie, służy do wybierania poleceń z menu: np. wciśnięcie Command-N w TextEdit równoważne jest wybraniu polecenia ,,Nowy'' z menu ,,Plik''.
Control, na klawiaturach opisany zwykle jako ctrl, w starszym systemie znany jako Kontrola, służy wraz z klawiszem Command do wyboru niektórych poleceń z menu oraz do rozwijania menu podręcznego podczas korzystania z jednoprzyciskowej myszy.
Opcja, na klawiaturach oznaczony jako ,,alt'' lub ,,option'', a także symbolem przypominającym połowę wanny (co zapewniło mu w niektórych kręgach określenie wanna), w systemie Windows znany jako alt, służy do wpisywania polskich ,,ogonków'' podczas korzystania z klawiatury ,,programisty'' oraz do wyświetlania opcjonalnych poleceń: warto zobaczyć, jak zmienia się np. menu Plik w Finderze, gdy po jego rozwinięciu wciśniemy klawisz Opcja.
Backspace, oznaczony symbolem strzałki skierowanej w lewo lub tekstem ,,delete'', w starszych systemach znany jako Powrotnik, służy do usuwania mylnie wprowadzonego znaku. Wciśnięcie go w Finderze wraz z klawiszem Command wyrzuca zaznaczony plik do śmieci.
Delete, oznaczony symbolem prostokąta ze strzałką w prawo i znaczkiem X w środku, czasem także z napisem ,,delete'', w poprzednim
systemie nazwany Usuń, służy do usuwania znaku po prawej stronie kursora.
Return, oznaczany symbolem zgiętej strzałki, dawniej znany jako Powrotnik a w systemie Windows jako Enter.
Podczas pisania służy do przechodzenia do nowego wiersza, gdy natomiast wyświetlone jest okno dialogowe, jego wciśnięcie powoduje
zatwierdzenie niebieskiego przycisku.
Caps Lock, w starszym systemie zwany Wielkie litery, na klawiaturze oznaczony kropką ze strzałką skierowaną w górę, służy
do przełączania pomiędzy wprowadzaniem wielkich i małych liter.
Fn, znajdujący się na klawiaturach laptopów oraz na wszystkich nowych klawiaturach Apple, służy do zmiany działania klawiszy
funkcyjnych: np. wciśnięcie F2 na nowych klawiaturach domyślnie rozjaśnia ekran iMaka, podczas gdy wciśnięcie Fn-F2 interpretowane
jest jak wciśnięcie klawisza funkcyjnego.
Co jest w katalogu?
Czasami pojawić się może potrzeba umieszczenia w pliku tekstowym spisu zawartości jakiegoś katalogu. Oczywiście można spis taki
sporządzić ręcznie, ale gdy ilość rzeczy w katalogu jest duża, niezbędne może okazać się użycie nieco bardziej zautomatyzowanych rozwiązań.
Dziś w menu mamy dwa:
Rozwiązanie pierwsze: Terminal. Otwieramy tenże cenny program (jest w katalogu Narzędzia, znajdującym się w katalogu z programami)
i wpisujemy cd, po czym przeciągamy do okna Terminala interesujący nas katalog. Następnie wciskamy klawisz Return i wpisujemy
ls >> spis.txt (jeżeli chcemy zwykły spis) lub ls -al >> spis.txt (jeżeli chcemy spis ze szczegółami). Wygenerowany w ten
sposób spis znajdziemy w naszym katalogu domowym.
Rozwiązanie drugie: Przeciąganie. Otwieramy nasz katalog, wciskamy Command-A, żeby zaznaczyć wszystkie rzeczy, po czym
wciskamy Command-C, żeby je skopiować. Następnie otwieramy TextEdit, wybieramy z menu Format > Zamień na zwykły tekst
i wklejamy (Command-V) spis zawartości katalogu.
Kopiujemy ścieżkę
Na forum MyApple spotkałem się z następującym problemem: jeden z użytkowników chciał skopiować
do schowka pełną ścieżkę dostępu do katalogu wyświetlanego w aktywnym oknie Findera. Postawiony w krzyżowym
ogniu pytań zdradził w końcu, że potrzebne jest mu to do pracy w wielu katalogach. Pracując w katalogu
,,/prowizja/2007-10/xls/do_wysłania'' chce szybko przejść do ,,/prowizja/2007-8/xls/do_wysłania''. W systemie Windows
mógł on skopiować ścieżkę dostępu, wkleić w nowym oknie i szybko dokonać w niej zmiany. Co możemy w tej sytuacji zrobić na Maku?
Należy zacząć od pobrania Sparka. Jest to program darmowy, dostępny np. tutaj.
Po jego instalacji trzeba utworzyć w nim nowy skrót klawiszowy, który będzie uruchamiał następujący AppleScript:
tell application "Finder"
set sciezka to folder of the front window as text
set the clipboard to POSIX path of sciezka
end tell
Skrypt ten można przypisać np. do kombinacji klawiszy Control-C, żeby było jak w Windows. Od tej pory
wciśnięcie tych klawiszy spowoduje skopiowanie do systemowego schowka pełnej ścieżki dostępu do katalogu, który
otwarty jest w aktywnym oknie Findera.
Po skopiowaniu ścieżki dostępu możemy wcisnąć Command-Shift-G, co da nam możliwość wklejenia tej
ścieżki w oknie Findera, dokonania stosownych zmian i otwarcia wskazanego katalogu.
Aby uspokoić dociekliwe osoby, które zauważą pewną różnicę między skryptem podanym powyżej a skryptem, jaki umieściłem
we wpisie na forum: oba skrypty robią dokładnie to samo, ale ten na stronie jest podzielony na dwa wiersze, żeby
się zmieścił w wąskim pasku przeznaczonym na tekst.
Rzadsze spotkania z Time Machine
Time Machine to rewelacyjna funkcja systemu Mac OS X 10.5. Automatycznie wykonywane co godzinę kopie bezpieczeństwa pozwalają spać spokojniej, a spokojny sen, jak powszechnie wiadomo, jest zdrowy.
Może się jednak zdarzyć, że jakaś osoba z silnie rozwiniętym poczuciem indywidualizmu poczuje się skrępowana sztywnym, cogodzinnym harmonogramem wykonywania kopii zapasowych. Czemu nie da się tak ustawić Time Machine, aby archiwizacja wykonywana była co dwie godziny? Albo co trzy?
Da się. Należy w tym celu pobrać program o nazwie Lingon (rozdają za darmo na lingon.sourceforge.net), uruchomić, rozwinąć listę ,,System Daemons'', kliknąć w ,,com.apple.backupd-auto'', znaleźć pozycję ,,Run it every'' i wpisać tam swoją ulubioną liczbę godzin, po upływie której chcemy ponownego spotkania z Time Machine.
Acha - za pomocą tego programu można sobie delikatnie, bardzo lub ostatecznie popsuć system, więc proponuję dokonać zmiany tylko w wyżej opisanym miejscu, po czym program wyrzucić, kosz opróżnić, nazwę zapomnieć.
Zdjęcie od razu
Program Photo Booth pozwala na wykonywanie zdjęć za pomocą wbudowanej kamery. Po kliknięciu w czerwony przycisk zaczyna odliczać: 3... 2... 1... Pstryk.
Wspomniane odliczanie to bardzo miła cecha, pozwala bowiem przygotować się na utrwalenie wizerunku naszej twarzy. Warto pamiętać, że można je pominąć, wymuszając natychmiastowe wykonanie zdjęcia. Jak? Wystarczy podczas klikania w czerwony przycisk przytrzymać wciśnięty klawisz Opcja. Jeżeli natomiast chcemy zrezygnować z rozbłysku ekranu, powinniśmy przytrzymać klawisz Shift.
Pomijanie odliczania we wspomniany wyżej sposób działa tylko w wersji Photo Booth dołączonej do systemu Mac OS X 10.5 lub nowszego.
Pendrive bez kosza
Rzeczy usuwane z dysku Macintosha trafiają najpierw do kosza na śmieci. Roztrzepana użytkowniczka bądź roztargniony użytkownik
może stamtąd wyjąć omyłkowo wyrzucone pliki lub opróżnić zawartość kosza, aby pozbyć się ich na dobre.
Może się jednak zdarzyć, że w niektórych sytuacjach sam fakt istnienia kosza będzie dla niektórych irytujący. Np. gdy
korzystamy z pendrive'a o niewielkiej pojemności: musimy wówczas pamiętać, aby często opróżniać kosz, ponieważ usunięte pliki
nadal zajmują cenne miejsce.
Warto wiedzieć, że możemy jednak wyłączyć kosz na pendrive, umożliwiając tym samym szybsze usuwanie plików. Jak to zrobić?
Uruchamiamy Terminal. Jest w katalogu /Programy/Narzędzia. Wpisujemy cd ze spacją
na końcu i przeciągamy do okna Terminala ikonę pendrive. Wówczas polecenie będzie wyglądać
podobnie do:
cd /Volumes/Pendrajw\ Krychy
Wciskamy Return lub Enter. Następnie wpisujemy:
sudo rm -rf .Trashes
Wciśnięcie Enter (i podanie hasła administratora) spowoduje usunięcie ukrytego katalogu kosza
z pendrive'a. Sukces, jaki w tym momencie osiągnęliśmy jest jednak pozorny, bowiem system
odtworzy kosz po odłączeniu i ponownym podłączeniu dysku wymiennego. Uniemożliwimy mu
to, wpisując:
touch .Trashes
W ten sposób tworzymy plik o takiej samej nazwie, jak katalog kosza. System nie usunie tego
pliku, więc nie utworzy katalogu kosza i od tej pory pliki usuwane z pendrive'a będą znikały
na zawsze. Oczywiście usunięcie będzie poprzedzane standardowym pytaniem Findera o zgodę.
Problem z preferencjami narodowymi (tylko Mac OS X 10.5)
System Mac OS X 10.5 (Leopard) ma dosyć nieprzyjemny błąd. Otóż po usunięciu z listy języków w preferencjach
narodowych (Apple > Preferencje systemowe > Narodowe) wszystkich języków poza polskim nie można ponownie
otworzyć tego okna, aby skorygować ustawienia.
Usunięcie wszystkich języków z tej listy i pozostawienie tylko jednego jest ogólnie pomysłem złym. Lista ta
określa, w jakich językach ma pracować system i poszczególne programy. Powiedzmy, że znajduje się na niej
język polski jako pierwszy, fiński jako drugi i angielski jako trzeci. Gdy otworzymy jakiś program,
zacznie on komunikować się z nami w języku pierwszym na liście, czyli polskim. Jeżeli program nie obsługuje
języka polskiego, system każe użyć mu (w naszym przykładzie) języka fińskiego. Gdy program go nie zna,
system zaproponuje kolejny język z listy... i tak dalej, aż do szczęśliwego rozwiązania tejże kwestii. Warto
więc przygotować tę listę od najlepiej znanego nam języka (np. polskiego), przez znany nieco gorzej (np. angielski),
znany o tyle, o ile (np. francuski) aż do ledwo znanego (np. holenderskiego).
Co ma jednak zrobić zapalczywy użytkownik, który usunął z listy wszystkie języki, poza polskim, po czym skonstatował
z żalem, że na skutek wspomnianego błędu w systemie nie może otworzyć okna preferencji narodowych?
Cóż, w takiej sytuacji
trzeba ręcznie wyzerować preferencje narodowe. W tym celu musimy otworzyć katalog /Biblioteki/Preferences, znajdujący
się w naszym katalogu domowym (/Użytkownicy/NAZWA_KONTA), po czym wyrzucić stamtąd plik o nazwie com.apple.systempreferences.plist.
Safari po polsku w 10.4.11
Safari 3.1.1, udostępniana na stronie Apple za darmo w wersji dla Windows i dla Leoparda zawiera
polskie zasoby. Wersja dla Tigera tychże polskich zasobów nie zawiera, mimo że są one takie same,
jak w wersji dla 10.5. Dlaczego więc zostały one skopiowane do Safari dla Leoparda, ale nie do
Safari dla Tigera? Któż to wie. Może ktoś w Apple zapomniał, jak kopiuje się katalogi? I co ma
zrobić użytkownik Tigera w wersji 10.4.11, aby mieć Safari po polsku?
Najlepiej poprawić Apple, kopiując do Safari w Tigerze brakujące polskie zasoby z Safari dla
systemu 10.5. Potrzebne będą do tego następujące rzeczy:
- Safari dla Leoparda, dostępna za free na stronie Apple,
- Pacifist (shareware, ale do naszych celów wystarczy jednorazowa przygoda z wersją demo).
Po pobraniu Safari 3.1.1 dla Leoparda musimy otworzyć plik ,,Safari311UpdLeo.pkg'' w programie
Pacifist. Następnie klikamy w ,,Resources'', znajdujemy w pakiecie instalatora Safari plik o nazwie
,,Payload'' i wyciągamy go na biurko. Pacifista zamykamy, już nie będzie nam potrzebny.
Teraz klikamy w plik ,,Payload'' dwa razy, aby go rozpakować. Czynność ta zaowocuje pojawieniem
się teczki o nazwie ,,Payload 2'', w którym znajdziemy rozpakowaną zawartość instalatora.
Otwieramy umieszczony tam katalog Applications, znajdujemy Safari, klikamy w jej ikonę z wciśniętym
klawiszem Control, wybieramy z menu ,,Pokaż zawartość pakietu'', przechodzimy do katalogu
/Contents/Resources, w którym jest teczka o nazwie ,,pl.lproj''. W niej właśnie są polskie zasoby
językowe.
w drugim oknie Findera otwieramy katalog Programy, znajdujemy tam naszą angielską wersję
Safari, również klikamy z Control, ,,Pokaż zawartość pakietu'', Contents/Resources, po czym
przenosimy leopardową teczkę ,,pl.lproj'' do katalogu Resources w Safari z Tigera.
Uruchamiamy Safari, aby sprawdzić, czy działa. Z radości zjadamy jabłko albo wpraszamy się do
koleżanki na makowca lub szarlotkę.
Warto pamiętać, że aktualizacja Safari do kolejnej wersji spowoduje niezgodność zasobów językowych
z samym programem, co może spowodować niestabilne działanie przeglądarki. Wówczas powyższe
czynności trzeba będzie powtórzyć...
Stare Keynote '08 (4.0.3) po polsku
Apple wydało polską wersję pakietu iWork '09. Co mają jednak zrobić osoby, które używają wcześniejszej wersji
tegoż pakietu (iWork '08)? Co prawda w sklepach dostępny jest polonizator dla Pages, Numbers i Keynote z 2008 roku, lecz niestety instalator tego
polonizatora przystosowany jest do starszej wersji pakietu iWork '08, przez co polskie zasoby
nie są instalowane w programie Keynote po jego uaktualnieniu.
Co ma więc zrobić użytkownik iWork '08, któremu nie zainstalował się polonizator Keynote?
Może wymusić instalację polskich zasobów do Keynote, wyłączając sprawdzanie wersji programu.
w tym celu należy kliknąć z klawiszem Control w ikonę instalatora polskich zasobów i wybrać ,,Pokaż zawartość
pakietu''. Następnie trzeba przejść do katalogu Contents/Resources/Packages, wyjąć z niego instalator
,,pl_Keynote_4.0.2.pkg'' i położyć na biurku.
Teraz trzeba kliknąć z Control w tę położoną na biurku ikonę, wybrać ,,Pokaż zawartość pakietu'',
przejść do Contents/Resources i wyrzucić stamtąd plik o nazwie ,,VolumeCheck''. W ten sposób
usuwamy sprawdzanie numeru wersji Keynote.
Po uruchomieniu tak zmodyfikowanego instalatora polskie zasoby zostaną zainstalowane bez względu
na posiadaną wersję programu Keynote.
Oczywiście, porada powyższa dotyczy tylko użytkowników iWork '08. Każdy, kto kupi nowego iWorka '09, może
spać spokojnie: język polski jest w standardzie, niczego nie trzeba kupować dodatkowo i nie nastąpią
żadne konflikty wersji.
Ignoruj gładzik (nie działa w systemie nowszym niż 10.5.7)
Nowe laptopy Apple mają bardzo fajny, wielodotykowy gładzik. Jego ,,wielodotykowość'' polega na tym, że reaguje on
w różny sposób na smyranie go różną liczbą palców, co przekłada się na większą wygodę użytkowania. Możemy czterema palcami
szybciutko odsłonić biurko, trzema - wrócić do poprzednio oglądanej strony w Safari, dwoma zaś nie tylko przewija
się zawartość okna, ale także obraca zdjęcia.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, iż wprowadzenie nowych funkcji zaowocowało utratą jednej, istniejącej do tej
pory. Chodzi o opcję ,,ignoruj gładzik, gdy podłączona jest mysz''. W starszych laptopach, ze zwykłym gładzikiem,
opcja ta pozwalała na automatyczne, całkowite wyłączenie gładzika, gdy w złącze USB wepchnięta została wtyczka myszki.
Obecnie (przynajmniej w systemie 10.5.6), opcja ta nie jest widoczna na laptopach wyposażonych w nowy, wielodotykowy
gładzik, takich jak aluminiowe MacBooki lub MacBooki Air.
Na szczęście system nadal obsługuje tę funkcję, jedynie dostęp do niej jest utrudniony. Ignorowanie gładzika, gdy
podłączona jest mysz, włączyć można wydanym w Terminalu poleceniem:
defaults write .GlobalPreferences com.apple.mouse.ignoreTrackpadIfMousePresent -int 1
Powyższe polecenie zostało złamane w niewłaściwym miejscu. Proszę wpisać je w jednym wierszu, ze spacją
pomiędzy ,,.GlobalPreferences'' a ,,com.apple.mouse''.
Ignorowanie gładzika wyłączamy poleceniem:
defaults write .GlobalPreferences com.apple.mouse.ignoreTrackpadIfMousePresent -int 0
Jest ono również złamane, więc jak powyższe, wpisywane musi być w jednym wierszu.
Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnej wersji systemu to niedopatrzenie zostanie naprawione i funkcja
ignorowania gładzika po podłączeniu myszy powróci do Preferencji systemowych.
Jeżeli ktoś nie lubi wpisywać skomplikowanych poleceń w Terminalu, tutaj znajdzie
AppleScript, który pozwala na włączanie i wyłączanie tej funkcji za pomocą przyjaznych przycisków ;)
iPhoto: szybkie porównanie
W trybie edycji zdjęcia, iPhoto udostępnia wiele ciekawych suwaków, służących do regulacji kontrastu, nasycenia, ostrości, a nawet
stopnia wygładzenia obrazu. Z wersji na wersję, suwaków tych jest więcej, co w połączeniu z zachowywaniem przez iPhoto
oryginału zdjęcia zachęca do eksperymentów.
Po dokonaniu zmian w kolorach zdjęcia, usunięciu efektu ,,czerwonych oczu'' i wymazaniu pryszczy z uśmiechniętej buzi koleżanki (za pomocą
narzędzia retuszu), może pojawić się chęć porównania wyedytowanego zdjęcia z oryginałem. Można dokonać tego w dowolnej chwili, naciskając klawisz Shift.
Gdy klawisz ten (w trybie edycji) jest wciśnięty, na ekranie widoczny będzie oryginał zdjęcia, natomiast gdy go puścimy, pojawi się
nasza bieżąca, zmodyfikowana wersja.
Zignoruj reklamy
Jak wiadomo, natrętne animacje we Flashu są zmorą Internetu. Zatrute marketoidalnym jadem
umysły sprzedawców rozmaitych dóbr i usług toczy szkodliwy czerw absurdalnego przekonania,
że maksymalne uprzykrzanie życia swym potencjalnym klientom poprzez walenie im między oczy
animowanymi obrzydlistwami przekłada się na większą sprzedaż.
Safari 5 obsługuje rozszerzenia pozwalające na modyfikowanie sposobu działania przeglądarki. Wśród
różnych dostępnych rozszerzeń jest także AdBlock, którego zadaniem jest blokowanie wspomnianych zwyrodniałych wrzodów Internetu. Co ciekawe, niektórzy właściciele portali
internetowych czasami posuwają się do stwierdzenia, że blokowanie tego parszywego ohydztwa jest
nieetyczne, bowiem odbiera im zysk. Niestety - ktoś, kto ma czelność umieścić na swojej stronie
pełnoekranowy, animowany syf z dźwiękiem nie jest godzien nie tylko poruszać kwestii etyki, ale wręcz
patrzeć innym ludziom (i sobie) w oczy.
Użytkownicy starszych wersji Safari (nie mogący korzystać z mechanizmu rozszerzeń) nie muszą się martwić.
Mają oni do dyspozycji
wtyczkę ClickToFlash. Po jej instalacji każda flashowa wstawka widoczna jest na stronie jako nieruchomy prostokąt. Można weń kliknąć lewym
przyciskiem myszy, aby uruchomić animację lub prawym, aby dodać dany obiekt do ,,białej listy'',
dzięki czemu domyślnie nie będzie on blokowany następnym razem.
Po zainstalowaniu jednego z opisanych dodatków wszelkie parszywe flashowe animacje staną się jedynie złym wspomnieniem.
iPhoto: inteligentne twarze
iPhoto '09 pozwala na katalogowanie zdjęć wg twarzy, które sam rozpoznaje (przy mniejszej lub większej pomocy użytkownika).
Po zdefiniowaniu kilku twarzy w bibliotece zdjęć, warto zwrócić uwagę na stosunkowo niedocenianą funkcję, jaką są ,,inteligentne albumy''. Owe albumy pozwalają na automatyczne grupowanie zdjęć wg ustalonych kryteriów, takich jak model aparatu (np. można utworzyć album, do którego trafiać będą od razu wszystkie zdjęcia robione iPhone'em), długość ogniskowej, nazwa pliku, data wykonania... Wśród różnych możliwości jest także dopasowywanie twarzy.
Możemy więc kliknąć w przycisk Dodaj (+) w lewym dolnym rogu okna iPhoto, aby utworzyć ,,inteligentny album'' z warunkiem w postaci: Twarz / to / Ludmiła, aby iPhoto automatycznie uaktualniał jego zawartość wszystkimi zdjęciami Ludmiły (zarówno tymi, które już są w bibliotece, jak i tymi, które zostaną zaimportowane w przyszłości). Dzięki możliwości łączenia warunków ze sobą (przycisk z plusem po prawej stronie panelu) można także utworzyć warunki w rodzaju Twarz / to / Magda i Twarz / to nie / Aśka, aby zgromadzić wszystkie zdjęcia, na których jest Magda, ale nie ma Aśki. Zachęcam do eksperymentów!
Bardzo przydatna może okazać się także pierwsza pozycja na liście twarzy, czyli bezimienna, pozwala ona bowiem utworzyć album, w którym pojawiać się będą te zdjęcia, na których iPhoto wykrył twarze, ale nie umie ich automatycznie dopasować do żadnego imienia. Jest to bardzo wygodne, ponieważ pozwala na szybkie nazwanie osób na nowych zdjęciach.
Naprawa menu ,,Otwórz w programie''
Kliknięcie prawym przyciskiem w dowolną ikonę na biurku w Finderze powoduje rozwinięcie menu kontekstowego.
Menu to pozwala na wykonanie szeregu czynności z klikniętą ikoną, w tym otwarcie jej w jednym z programów wybranych z listy.
Niestety, czasami może się zdarzyć, że lista dostępnych programów w podmenu ,,Otwórz w programie'' się popsuje i niektóre
pozycje widoczne są podwójnie.
Naprawa popsutego menu ,,Otwórz w programie'' jest prosta, wymaga wprowadzenia kilku poleceń w Terminalu. Użytkownicy
systemu Snow Leopard (10.6) powinni wpisać kolejno poniższe trzy wiersze, naciskając po każdym z nich klawisz Return:
cd /System/Library/Frameworks/CoreServices.framework/Versions
cd A/Frameworks/LaunchServices.framework/Versions/A/Support
./lsregister -kill -domain local -domain system -domain user
Użytkownicy starszych wersji systemu powinni natomiast wpisać:
cd /System/Library/Frameworks/ApplicationServices.framework
cd Frameworks/LaunchServices.framework/Support
./lsregister -kill -domain local -domain system -domain user
Polecenia te można by wpisać w jednym wierszu, ale wówczas nie mieszczą się na tej stronie. Powodują one
przebudowanie menu ,,Otwórz w programie'', dzięki czemu znikną z niego podwójne pozycje.
Ikony w pasku menu
W prawym górnym rogu ekranu znajduje się zwykle kilka ikon, np. zegar, ikona AirPort, ikona głośnika itd. Po kliknięciu
w dowolną z nich rozwijane jest menu z kilkoma cennymi poleceniami, np. w przypadku ikony AirPort pozwala ono na przyłączenie
się do innej sieci bezprzewodowej, a w przypadku głośnika - na zmianę głośności komputera.
Warto pamiętać, że wiele z tych ikon rozwija ciekawsze menu po kliknięciu z wciśniętym klawiszem Opcja. Na przykład w systemie
10.6 można kliknąć z klawiszem Opcja w ikonę głośnika, aby zmienić urządzenie wyjścia dźwięku. Ikona AirPort odwdzięczy się
szeregiem cennych informacji dotyczących zabezpieczeń i szybkości transmisji, ikona synchronizacji zaprezentuje dokładniejsze
informacje o ostatnio synchronizowanych rzeczach... Warto spróbować samemu.
Usuwanie ikon dodanych do menu może wydawać się skomplikowane. Często nie pamiętamy, w którym panelu preferencji
systemowych dana ikona została włączona. Wystarczy jednak przytrzymać wciśnięty klawisz Command i przeciągnąć ikonę poza
obszar paska, aby się jej pozbyć - ze standardowym efektem systemu Mac OS X: puf!
Pobieranie filmów z YouTube
Zamieszczane w Internecie materiały mają jedną wspólną cechę: są nietrwałe. Idealnym przykładem tej nietrwałości jest serwis YouTube. Zdarza się dosyć często, że różne ciekawe nagrania wideo znikają po jakimś czasie, usunięte przez ich właścicieli (z bliżej nieznanych przyczyn) lub przez moderatorów serwisu (z uwagi na naruszenie praw autorskich).
Jedno jest pewne: jeżeli znajdziemy na YouTube coś ciekawego, nie ma sensu dodawać tego do listy zakładek, tylko najlepiej pobrać bezpośrednio na dysk. Tutaj jednak rodzi się pytanie - jak?
Odpowiedzią jest rozszerzenie do Safari 5 o nazwie FastestTube. Po jego instalacji pod filmem pojawia się przycisk Download, pozwalający pobrać wyświetlany właśnie film na dysk w formacie FLV lub MP4.
Drukowanie do PDF
Wszyscy wiemy, że system Mac OS X pozwala na ,,wydrukowanie'' dokumentu do pliku PDF, wystarczy wybrać z menu Plik > Drukuj, kliknąć w przycisk PDF i wybrać polecenie Zachowaj jako PDF. Niestety, nieodpowiedzialni autorzy niektórych programów (takich jak np. Adobe Reader) świadomie blokują tę funkcję z różnych skrzywionych przyczyn. Problem ten dotyka boleśnie zwłaszcza osoby wypełniające interaktywne formularze PDF, które w Adobe Readerze można jedynie wydrukować na drukarce, bez możliwości zachowania w pliku PDF.
Na szczęście istnieje stosunkowo łatwy sposób obejścia owej godnej napiętnowania blokady. Wystarczy zainstalować w systemie cups-pdf, czyli wirtualną ,,drukarkę'' generującą pliki PDF. Po pobraniu instalatora i zainstalowaniu programu w oknie Drukuj pojawi się dodatkowa pozycja o nazwie CUPS-PDF. Teraz można ją wybrać i kliknąć w przycisk Drukuj, a w katalogu /Użytkownicy/Wspólne/CUPS-PDF pojawi się plik PDF zawierający drukowany dokument.
Liczba znaków w TextEdit
Pytanie o licznik znaków w TextEdicie powtarza się zarówno na MyApple, jak i na Blipie. Warto więc powtórzyć odpowiedź,
którą stanowi prosty AppleScript.
tell application "TextEdit"
activate
set ile to 0
set dok to text of document 1
repeat with i from 1 to (count of (words of dok))
set ile to ile + (number of characters of (item i of words of dok))
end repeat
display dialog "Liczba znaków: " & ile buttons "OK" default button "OK"
end tell
Należy wpisać go w programie Edytor AppleScript (w starszych wersjach Mac OS X nazywa się on Edytor skryptów) i uruchomić, mając otwarte okno TextEdit z tekstem, w którym chcemy policzyć znaki.
Szybkość działania skryptu nie jest imponująca, można więc użyć wersji uproszczonej:
tell application "TextEdit"
activate
display dialog "Liczba znaków: " & number of characters of text of document 1 buttons "OK" default button "OK"
end tell
Zwraca ona wynik natychmiast, lecz uwzględnia również znaki odstępu.
Dla wygody można zainstalować Sparka, utworzyć w nim nowy skrót klawiszowy, wybrać uruchamianie AppleScriptu i wkleić jeden z powyższych skryptów. Wówczas naciśnięcie ustalonej kombinacji klawiszy będzie powodowało wyświetlenie okna z liczbą znaków w bieżącym dokumencie.
Zmiana języka w oknie logowania
Gdy zainstalujemy system w języku angielskim (lub kupimy komputer w jakimś innym kraju i nie zainstalujemy ponownie systemu), może nas spotkać pewna przykrość. Otóż o ile na własnym koncie użytkownika możemy sobie wybrać język polski, przeciągając go na samą górę listy w preferencjach narodowych, to język używany w oknie logowania nadal pozostaje taki sam, jak wybrany podczas instalacji.
Na szczęście jest na to rada. Wystarczy wpisać w Terminalu:
sudo /System/Library/CoreServices/Language\ Chooser.app/Contents/MacOS/Language\ Chooser
Uwaga: powyższa linia jest złamana z uwagi na brak miejsca, ale trzeba wpisać ją jako całość, pozostawiając pojedynczy odstęp pomiędzy ,,Language\'' a ,,Chooser.app''.
Następnie należy wpisać ,,w ciemno'' swoje hasło logowania, nacisnąć Enter, po czym wybrać interesujący nas język z listy. Od tego momentu okno logowania będzie wyświetlane we wskazanym języku.
Po cichutku
Podczas naciskania klawiszy regulowania głośności Mac wydaje dźwięk. To bardzo słuszna cecha, pozwala bowiem od razu zorientować się, jaka jest bieżąca siła głosu. Jeśli jednak z jakiejś przyczyny chcemy wyregulować głośność dyskretnie, wystarczy przytrzymać podczas naciskania tychże klawiszy wciśnięty klawisz Shift.
Cicha rzecz, a cieszy.
Obsługa przycisków klawiaturą
Co jakiś czas Mac może upewniać się, czy naprawdę chcemy wykonać jakąś czynność. W takiej sytuacji na ekranie pojawia się okienko dialogowe (lub wysuwa z istniejącego okna arkusz dialogowy) z przyciskami ,,Tak'' i ,,Nie'', ,,Anuluj'' i ,,OK''... Odpowiedzi można udzielić, klikając w odpowiedni przycisk myszą, ale często szybciej jest nacisnąć klawisz Return lub Esc: pierwszy z nich powoduje wybranie niebieskiego przycisku, natomiast drugi anuluje wybór i zamyka okienko dialogowe.
Co jednak zrobić, gdy przycisków do wyboru jest więcej? Czy nie da się ich w jakiś sposób wybierać przy użyciu samych klawiszy, bez sięgania po mysz? Da się! Należy otworzyć Preferencje systemowe, kliknąć w Klawiatura, po czym w zakładce ,,Skróty klawiszowe'' zaznaczyć ,,Pełny dostęp z klawiatury: w oknach dialogowych klawisz Tab pozwala uaktywniać wszystkie widżety/elementy sterujące''. Od tej pory będzie można wybierać interesujący nas przycisk (a także pole tekstowe lub menu wyskakujące) poprzez naciskanie klawisza Tab (wybrany przycisk obrysowywany jest na niebiesko), a następnie ,,wciskać'' go, naciskając spację.
(g)
|