Polskie czcionki w systemie Mac OS 9, cz. II

Cześć pierwsza tego wpisu jest tutaj.
Właściwie należałoby teraz odesłać na polską stronę Apple, gdzie dostępny jest zestaw polonizacyjny dla Mac OS 9, gdyby nie kilka wad, które zestaw ów zawiera. Po pierwsze: wyświetla dziwne nazwy dni tygodnia, po drugie: nie ma w nim bardzo często używanej w sieci czcionki Verdana i po trzecie, nie zawiera opisanych wyżej przez Grześka czcionek bez „CE” w nazwie.

Zamieszczony na naszych stronach instaluje zmodyfikowane wersje czcionek, klawiatury (maszynistki i programisty) i poprawiony skrypt (swego czas po sieci krążył również skrypt poprawiony przez J. Bebaka, ale aktualnie ciężko się z nim spotkać). Dokładny opis skutków odpalenia rzeczonego instalatora znajduje się „w linku” ;) a ja tymczasem zajmę się innymi aspektami używania polskich czcionek.

W sieci

Style CSS w IE na Mac OS 9Użytkowicy makowych przeglądarek przez dłuższy czas skazani byli na korzystanie z lupy w czasie surfowania po polskich zasobach. Powód? Pecetowe przeglądarki wyświetlały czcionki z wielkością 96 dpi, a ich macowe odpowiedniki z rozdzielczością 72 dpi. Jednak ostatnie wersje przeglądarek dla Mac OS umożliwiają przełączanie między tymi rozdzielczościami i należy sobie tam pogrzebać (na ogół jest to zakładka Display w preferencjach). Inny, wybitnie irytujący problem, to wyświetlanie polskich stron czcionką Times, zamiast zadeklarowanego przez webmastera kroju. Rozwiązać go można od ręki korzystając z naszego instalatora – przeglądarka pokaże wtedy właściwą czcionkę (np. Arial) wykorzystując fonty bez „CE” w nazwie i wszystko będzie jak należy. Ale nawet bez instalowania owych pomodzonych czcionek można ułatwić sobie życie wyłączając w preferencjach możliwośc deklarowania kroju przez stronę (ale zostawić włączone style css). Następnie należy poustawiać własne kroje i wielkości, dzięki czemu wszystkie strony będą wyświetlać się za pomocą tej samej czcionki. Wady: wygląd strony nie zawsze będzie zgadzał się z zamierzeniem autora, no i niestety, ten sposób nie zawsze działa i są site’y, gdzie nieokiełznany Times zawsze się pojawi (co oczywiście nie zdarzy się po zainstalowaniu czcionek bez „CE”). Jest jeszcze jedna rzecz dotycząca przeglądarki – tam gdzie jest możliwośc należy zdefiniować sobie język w którym ma ona pracować („Polish” jest na ogół do wyboru z listy) i ustawić go jako pierwszy-defoltowy. Nic to nie zmienia, ale zdarzają się strony (np. jakiś czytnik poczty on-line), które korzystają z tych ustawień w czasie wyświetlania interfejsu użytkownika i polskiego kodowania. O ustawieniu domyślnego kodowania jako „Central European ISO-8859-2” chyba nie muszę tutaj wspominać, bo to rzecz tak oczywista, jak fakt, że Maki są ładniejsze od pecetów.

W pracy

Kiedyś (w czasach LC i 7200) nie było takich problemów z czcionkami :) Wrzucało się do systemu polską klawiaturę, fonty i było po pikusiu. Nie potrzebowałem nawet skryptu, żeby uzyskać swojskie ogonki we wszystkich aplikacjach. Stety czy niestety, od tego czasu wiele się zmieniło i takie programy jak Outlook, Explorer czy z poważniejszych Adobe Illustrator lub Microsoft Word wymagają zainstalowania skryptu CE aby uzyskać polskie czcionki. Pojawiła się też nowa sytuacja – część polskich znaków (np. z czcionek systemowych) uzyskuje się korzystając z klawiatury pracującej ze skryptem (taka jest w zestawie) a z pozostałych fontów polskich krzaków wydobyć nie można… Ogólnie jest to porąbane, można stosować przenumerowanie fontów (są do tego specjalne programiki, np. w zestawie czcionek postscriptowych Bitstream) ale dobrze mieć jeszcze jedną klawiaturę programisty/maszynistki, która umożliwia wpisywanie polskich znaków w skrypcie innymi niż Central European. Warto jeszcze dodać, że tylko nowy Office (tj. nowszy niż 98) korzystając ze skryptu CE jest w stanie zapisać plik Worda z polskimi znakami tak, żeby dalo się go poprawnie odczytać pod Windows (starszej wersji nie pomogą ani skrypt, ani fonty). Ostatecznie można również posiłkować się konwerterami (np. Convertable), które są w stanie zamienić pliki wyeksportowane z Worda jako txt na formę zjadliwą dla PC, ale w tym przypadku formatowanie tekstu przepada.

Na koniec

Jak widać, metody walki z polskimi znakami są różne, ale zawsze można się pocieszyć, że jest to temat całkiem nieźle opracowany w porówaniu np. z wpisywanieniem tekstów cyrylicą czy po arabsku…

 

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Pin on PinterestShare on LinkedInShare on Tumblr
Kategoria: Mac OS 9, PYM Classic oraz tagi: , , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *